Jesteś tutaj: Baza wiedzy / Blog i aktualności / Od frazy do gotowych artykułów – jak wykorzystujemy autorskie narzędzia do pracy?

12-01-2026

Od frazy do gotowych artykułów – jak wykorzystujemy autorskie narzędzia do pracy?

W Top Online budujemy własny workflow, bo chcemy mieć kontrolę nad całym procesem – od pomysłów na teksty, przez ich tworzenie, kończąc na mierzenieu efektów. Z jednej frazy dostajemy setki propozycji tematów, które filtrujemy pod kątem intencji, struktury serwisu i planu rozwoju. Dzięki EmbedBase i Yosie tworzymy teksty oparte na realnej wiedzy klientów, a nie na przypadkowych źródłach. AgentMonitor pozwala nam sprawdzać, jak napisane treści „czytają” boty AI, a Google Analytics pokazuje, jak reagują na nie ludzie. Stale rozwijamy ten system, bo wiemy, że w SEO coraz bardziej będą się liczyć rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.

Od frazy do gotowych artykułów – jak wykorzystujemy autorskie narzędzia do pracy? - SEO blog

Jeszcze kilka lat temu wystarczyło znaleźć dobrą frazę, dać copywriterowi napisać tekst, dodać go na stronę i czekać na ruch, ale… no właśnie, dziś to za mało. My w Top Online budujemy własne narzędzia, bo chcemy mieć kontrolę nad całym procesem – od pomysłu na temat, przez tworzenie treści, aż po sprawdzanie, jak nasze teksty czytają ludzie i systemy AI.

  1. Topic Research – czyli jak z jednej frazy robi się kilkaset pomysłów
  2. EmbedBase – własna baza wiedzy zamiast pisania z głowy
  3. Yosa – nasz SEO-mózg
  4. AgentMonitor – wiemy, kiedy agenci AI odwiedzali stronę
  5. Google Analytics – nie zapominamy o ruchu prawdziwych użytkowników
  6. Podsumowanie
  7. Podsumowanie w punktach

Zobacz też:

Skąd biorę pomysły na blog, aby częściej pojawiać się w AI Overviews?

Od dłuższego czasu staramy się, żeby nasze działania były spójne z tym, jak zmienia się wyszukiwarka i jak ewoluują narzędzia AI. Widzieliśmy sporo luk na rynku – ale zamiast na to narzekać, po prostu zaczęliśmy je łatać własnymi rozwiązaniami.

W tym tekście pokazujemy, jak u nas wygląda droga od jednej frazy do całego ekosystemu artykułów dopasowanych do intencji użytkownika, a potem do mierzenia efektów – także tych związanych z ruchem agentowym i modelami językowymi.

Topic Research – czyli jak z jednej frazy robi się kilkaset pomysłów

Teoretycznie to pierwszy etap, ale w praktyce to właśnie nad nim pracujemy najmocniej. Nasz cel był prosty: w kilkadziesiąt sekund dostać setki pomysłów na tematy powiązane z jedną frazą kluczową.

I to już działa – na razie w wersji beta, ale efekty są konkretne. Wpisujemy frazę i otrzymujemy nawet kilka tysięcy propozycji tematów.

Topic Research w akcji

Ale nie będę ukrywał, że największym problemem jest jednak ich odpowiednia selekcja. Bo z tych tysięcy trzeba wybrać te, które mają sens biznesowy, pasują do serwisu i da się z nich zbudować logiczną strukturę treści.

Dlatego nadal potrzebujemy człowieka po drugiej stronie – specjalistę od pozycjonowania, który przejrzy wyniki, wyrzuci niepotrzebne i zostawi tylko te, które mają potencjał.

Patrzymy nie tylko na same wolumeny wyszukiwań. Mega ważna jest intencja fraz, wyświetlanie się w AI Overviews, ale także to, czy temat wpisuje się w plan rozbudowy serwisu i czy da się go sensownie wykorzystać w kontekście linkowania wewnętrznego.

Chcemy, żeby strona rosła, zachowując spójność, a nie była zbiorem przypadkowych artykułów wrzucanych jeden po drugim.

EmbedBase – własna baza wiedzy zamiast pisania z głowy

Kiedy mamy już wybrane tematy, przechodzimy do etapu ogarniania treści. I tu, cały na biało, wchodzi EmbedBase, czyli nasze narzędzie do budowania bazy wiedzy pod konkretnego klienta.

Działa to tak, że wrzucamy do niego ebooki, PDF-y z ofertą, prezentacje, transkrypcje podcastów, wywiady, stare artykuły, notatki z warsztatów – wszystko, co może się przydać i zawiera przydatne informacje o marce i jej doświadczeniu. Nie zapominamy też o samej stronie, biorąc do bazy wszystkie URLe dostępne w sitemapie serwisu.

Można powiedzieć, że „karmimy” go wiedzą, a potem wykorzystujemy ją na swoją korzyść :).

EmbedBase - zarządzanie bazą wiedzy

Tu warto podkreślić, że EmbedBase pozwala nam też „rozmawiać” z tą bazą jak z czatbotem AI – zadawać pytania, wyciągać konkretne fragmenty i sprawdzać, co klient już kiedyś komunikował.

Warto wiedzieć

Zawsze lepiej jest skorzystać z takiej sprawdzonej wiedzy bezpośrednio od klienta, zamiast polegać na researchu copywritera czy odpowiedziach z LLM-ów. Mamy po prostu większą pewność, że nie powielamy bzdur i nie lejemy wody.

Daje to ogromną różnicę jakościową. Nie piszemy tekstów, które brzmią jak z generatora, tylko możemy naprawdę oprzeć się na doświadczeniu firmy, jej case’ach, języku i know-how. W ten sposób powstają treści, które są unikalne i merytoryczne – a na tym nam przecież najbardziej zależy.

Ale EmbedBase nie działałby tak skutecznie, gdyby nie integracja z Yosą.

Yosa – nasz SEO-mózg

Yosa to serce całego procesu – analizuje każdą frazę pod kątem intencji, wyników w SERP-ach i tego, co faktycznie musi znaleźć się w artykule.

Wygląda to zupełnie inaczej niż w innych narzędziach. Nie dostajemy suchych informacji, że fraza Y musi znaleźć się w tekście 2x, bo inaczej podświetli się na czerwono.

Yosa idzie o krok dalej i pozwala zrozumieć, czego tak naprawdę szuka użytkownik i jakie odpowiedzi powinniśmy mu dać.

Analiza frazy w Yosa

Dostajemy wytyczne i szkic całego artykułu. Copywriter nie zaczyna z pustą kartką, tylko z logicznym planem:

  • jakie sekcje mają się pojawić,
  • na jakie pytania trzeba odpowiedzieć,
  • jakie wątki są kluczowe, żeby tekst miał szansę nie tylko na wysokie pozycje, ale też na wejście do AI Overviews.

Mamy już kilka konkretnych przykładów, gdzie takie podejście zadziałało.

Przykład wyniku z Yosa
Kolejny przykład wyniku z Yosa

W kolejnym punkcie copywriter dopracowuje szkic z Yosy zgodnie z briefem konkretnej marki – bo każda firma mówi innym językiem i to też trzeba uwzględnić. Materiały z bazy wiedzy z EmbedBase pozwalają mu oprzeć się na realnej wiedzy klienta.

Zobacz też:

Jak tworzyć skuteczne artykuły w YOSA?

I to jest prawdziwy game-changer, bo nie wpisujemy prompta „Stwórz mi artykuł…” w ChacieGPT, tylko opieramy się na dopracowanym procesie. Finalnie tekst ma nie tylko najważniejsze frazy kluczowe, ale też pytania i odpowiedzi, których ludzie szukają w wyszukiwarce – a to zwiększa szanse na cytowanie w AIO.

Yosa cały czas się rozwija. Jesteśmy w trakcie dużych zmian i już teraz mogę napisać, że poprawiamy praktycznie każdą funkcję narzędzia – co już niedługo będziecie mogli zobaczyć.

Sprawdz oferte

AgentMonitor – wiemy, kiedy agenci AI odwiedzali stronę

Kolejny etap skupia się na czymś, czego jeszcze kilka lat temu w ogóle byśmy nie mierzyli. Wykorzystujemy do niego AgentMonitor – nasze autorskie narzędzie do badania ruchu agentowego.

Jeśli bot od OpenAI, Google czy Perplexity wchodzi na naszą stronę, żeby „przeczytać” treść i użyć jej później w odpowiedzi generowanej przez AI, my chcemy to widzieć.

Analiza widoczności w LLM-ach jest dość problematyczna. Odpowiedzi są personalizowane, zmieniają się w czasie i nie da się dziś powiedzieć: „ten artykuł pojawia się w odpowiedziach dokładnie X razy”. Narzędzia takie jak Ahrefs, Senuto, Semstorm czy nawet nasza Yosa próbują to szacować, ale to nadal tylko przybliżenia.

AgentMonitor - śledzenie botów AI

AgentMonitor daje nam coś bardziej namacalnego. Mierzymy, ile razy bot związany z danym narzędziem lub asystentem AI odwiedził serwis i konkretną podstronę.

Warto wiedzieć

Jeśli widzimy, że boty regularnie skanują jakiś artykuł, to mamy sygnał, że ta treść jest dla modeli językowych wartościowa. Jeśli publikujemy nową podstronę i po chwili pojawiają się na niej boty od GPT czy Perplexity, to wiemy, że idziemy w dobrą stronę.

Dla nas to jedna z metryk przyszłości. Zakładamy, że coraz większa część ruchu na stronach nie będzie pochodziła od ludzi, tylko od agentów, którzy zbierają dane, żeby potem odpowiadać użytkownikom w interfejsach AI.

Google Analytics – nie zapominamy o ruchu prawdziwych użytkowników

Na końcu i tak wracamy do klasyki: Google Analytics. Niezależnie od tego, jak ważny staje się ruch agentowy, nadal interesuje nas, ile osób przyszło na stronę i co tam zrobili.

Zobacz też:

Jak śledzę ruch z AI w GA4?

Oprócz zwykłych raportów dotyczących pozyskania użytkowników i jakości tego ruchu, przygotowaliśmy własne eksploracje, które pozwalają nam wyłapać ruch z AI i sprawdzić jego jakość. Krótka konfiguracja i mamy widok na to, ile ruchu faktycznie generują nam nowe źródła. Dzięki temu możemy opierać się na twardych danych.

Raport w Google Analytics

Podsumowanie

Tak w dużym skrócie wygląda nasze obecne workflow. Od jednej frazy, przez setki tematów, selekcję, bazę wiedzy klienta, wytyczne SEO, tworzenie treści, aż po mierzenie efektów u użytkowników i systemów AI.

To nie jest jeszcze w pełni gotowy i zamknięty system. Już teraz wprowadzamy kolejne zmiany i wiemy, że za pół roku część rzeczy będzie wyglądała inaczej. Ale właśnie o to chodzi – żeby nie trzymać się kurczowo starych schematów, tylko reagować na to, jak zmienia się SEO.

A zmienia się diametralnie i AI będzie odgrywać w nim coraz ważniejszą rolę. Chcemy być na to gotowi, zamiast udawać, że nic się nie dzieje.

Podsumowanie w punktach

  1. Z jednej frazy generujemy setki tematów, które potem filtrujemy tak, żeby pasowały do intencji, struktury danego serwisu i planu rozwoju treści.
  2. Tworzymy bazę wiedzy klienta z wykorzystaniem EmbedBase, z której czerpiemy rzetelne informacje do artykułów.
  3. Yosa analizuje frazy, intencje i SERP-y, a potem przygotowuje szkic artykułu, który copywriter rozwija w spójny i merytoryczny tekst.
  4. Używamy autorskiego narzędzia AgentMonitor, które pozwala skutecznie śledzić ruch agentowy z różnych asystentów AI.
  5. Na końcu mierzymy realny ruch użytkowników w GA4, żeby wiedzieć, co faktycznie działa pod kątem biznesowym.

Naprodukowaliśmy się nie lada. A czy szczena opada? (D)oceń nas!

Aktualna ocena:

Bądź pierwszą osobą, która (d)oceni treść.

5 / 5

Liczba ocen: 0

Twoja ocena:

SEO na luzie

Historia Twojego sukcesu może zacząć się dziś. Odbierz darmową analizę Twojej strony.

Bezpłatna oferta
  • Odezwiemy się w 24h
  • Otrzymasz analizę strony i porównanie z konkurencją
  • Przygotujemy strategię SEO dla Twojego biznesu
  • Pokażemy Ci na przykładach, jak wygląda współpraca i raporty miesięczne
  • Otrzymasz ofertę w formie video, współpraca od 1999 zł/mc