Rekrutujemy! Zaindeksujemy nowego SEO Speca w naszej ekipie! Zobacz szczegóły i aplikuj czym prędzej .
Jesteś tutaj: Baza wiedzy / Blog i aktualności / Jak długo czeka się na efekty SEO? Przypadki z naszej agencji

05-03-2024

Jak długo czeka się na efekty SEO? Przypadki z naszej agencji

Czy na efekty SEO trzeba czekać średnio 3 miesiące? Tak… się zdarza, ale zwykle czas ten jest o wiele dłuższy i na pewno nie jest to zasada.

Jak długo czeka się na efekty SEO? Przypadki z naszej agencji - SEO blog

Trzy miesiące? Dłużej? To w końcu ile? Wbrew pozorom to, jak długo czeka się na efekty pozycjonowania, chciałaby wiedzieć każda agencja SEO. Wtedy mielibyśmy przecież samych zadowolonych klientów! W rzeczywistości jest jednak różnie, co pokażę Ci na przykładzie kilku naszych realizacji.

Spis treści:

  1. Odpowiedź na start
  2. Efekt efektowi nierówny
  3. Case 1: Widoczność podstron z usługami
  4. Case 2: Widoczność kategorii nowego sklepu
  5. Case 3: Indeksowanie, a raczej jego brak
  6. Case 4: Serwis wyindeksowany z wyników
  7. Średni czas czekania na efekty?
  8. Wyjątek: Fresh Site Bonus
  9. Podsumowując

Zobacz też:

7 sposobów na wartościowe linki w lokalnym SEO

Odpowiedź na start

Na początek bezpośrednia odpowiedź na pytanie z tytułu dla wszystkich, którzy trafili tutaj z Google:

Nie ma jednego średniego czasu czekania na efekty w SEO, ale doświadczenie pokazuje, że jeśli chce się inwestować pieniądze w pozycjonowanie strony, to bezpiecznie jest się nastawić na co najmniej rok.

Inwestycja w SEO może zwrócić się wcześniej, ale osobiście, prowadząc od lat na co dzień wielu klientów, nie zaufałbym nikomu, kto chciałby mnie przekonać, że „na pewno wystarczy mi np. 3 miesiące i nie muszę mieć budżetu na dłużej”.

A teraz przejdźmy do artykułu :)

Efekt efektowi nierówny

Żeby wgryźć się ten temat, trzeba zacząć od tego, czym są w ogóle efekty w SEO.

Z doświadczenia wiem, że ile ludzi, tyle opinii. Jeden powie, że to ruch z Google, inny, że widoczność, a jeszcze inny będzie wypatrywał tylko wzrostu zysków w sklepie.

Prawda jest taka, że efektem w SEO możemy nazwać sporo różnych wyników:

  1. Jeśli na przykład strona nie jest w ogóle widoczna w wyszukiwarce i pojawi się na swoje pierwsze słowa kluczowe to już mamy efekt SEO.
  2. Gdy strona zwiększy swoją widoczność ze 100 do 400 słów kluczowych w TOP50 - mamy efekt SEO.
  3. Wzrost o 50 fraz w TOP10? Efekt SEO.
  4. Artykuły blogowe zaczęły się indeksować w dniu ich dodania gdy wcześniej trwało to miesiącami? To też może być efekt SEO!

W skrócie: efektem SEO może być wiele różnych rzeczy. W tym tych nieprzekładających się bezpośrednio na wyniki biznesowe strony.

Jeśli na przykład nastawimy się na zyski z ruchu z Google, to wzrost widoczności może nie być dla nas za bardzo satysfakcjonujący. Ba, możemy nawet przeoczyć rosnący ruch – jeśli nie będzie on konwertował.

Stąd, żeby szukać odpowiedzi na to, jak długo czeka się na efekty SEO, trzeba najpierw wiedzieć co jest dla nas tym efektem. Po prostu.

W praktyce SEO mierzy się zwykle przede wszystkim widocznością, pozycjami na frazy i ruchem organicznym. Nigdy osobno – bo pojedyncze elementy nie dają pełnego obrazu.

Widoczność daje ogólny pogląd na to jak SEO wpływa na postrzeganie strony przez wyszukiwarkę. Pozycje są szczegółowym wskaźnikiem efektów dla poszczególnych fraz/podstron, a ruch – efektem bezpośrednim wypracowanych pozycji/widoczności.

Szczegółowo o tym, jak sprawdzić pozycjonowanie strony możesz zresztą przeczytać w naszym kursie SEO Samodzielni.

W praktyce w SEO bardzo istotne są też jednak elementy takie jak wspomniane już wyżej indeksowanie. Jeśli ono nie domaga – to ciężko będzie wypracować cokolwiek innego, najpierw trzeba więc zająć się nim, a efekt tych działań też trzeba śledzić.

Stąd, kończąc już ten przydługi wstęp, w tym tekście, starając się odpowiedzieć na czas oczekiwania na efekty, pokażę Ci parę case’ów (przypadków) serwisów moich klientów.

Case 1: Widoczność podstron z usługami

Pierwszy przypadek, który pokażę, to klient, który zajmuje się przewozami osób.

Dla nakreślenia sytuacji: nie chce on mieć na stronie opisów kategorii, bo uważa, że psułyby one wygląd jego serwisu i postrzeganie usługi z segmentu premium.

Rozumiem to podejście, ale jakby nie patrzeć, nie mogę rozwijać treści, więc rozbudowa widoczności najważniejszych dla serwisu podstron ofertowych jest znacznie utrudniona.

Stąd po przedstawieniu skutków takiej decyzji wynegocjowałem z klientem, że przygotujemy jeden opis na jedną z podstron usługowych i zobaczymy, jakie przyniesie efekty.

Od razu uprzedziłem, że efekty nie pojawią się od razu – dlatego na ostateczną ocenę, jak zadziałał tekst umówiliśmy się na 3 miesiące od publikacji.

Do wytycznych dla copywritera podałem 4 frazy, które łącznie posiadały wówczas jakieś 180 wyszukiwań miesięcznie potencjału.

Frazy te to:

  1. transfer kraków balice
  2. transfer na lotnisko balice
  3. transfery lotniskowe kraków
  4. transfery na lotnisko kraków

22 listopada 2023 publikujemy opis usługi – podstrona nie jest wtedy widoczna na żadną frazę kluczową.

Widoczność na poszczególne frazy w czasie kształtuje się z kolei tak:

Fraza 1 - transfer kraków balice – 13 grudnia 2023 podstrona wskakuje na miejsce 50, po czym na dwa tygodnie spada w okolice miejsca 80, a obecnie (początek lutego 2024) znajduje się w okolicach miejsca 20 - 30.

Fraza 2 - transfer na lotnisko balice – widoczność na nią pojawia się po raz pierwszy 12 grudnia 2023 na miejscu 56. Potem rośnie systematycznie przez 2 tygodnie, aż dochodzi do pozycji 30 i w tych okolicach utrzymuje się po dziś dzień.

Fraza 3 - transfery lotniskowe kraków – na tej frazie serwis miał już wcześniej widoczność, ale na stronę główną, dlatego doszło tutaj do przeindeksowania, które miało miejsce w dniu publikacji, czyli 22 listopada 2023. Razem z nim, ciekawa sprawa: nastąpił nagły wzrost frazy z miejsca 41 na miejsce 18. Obecnie fraza z różnymi wahaniami oscyluje w okolicach 10 - 15 miejsca.

Fraza 4 - transfery na lotnisko kraków – widoczność na nią pojawiła się dzień po dodaniu tekstu, czyli 23 listopada 2023 na miejscu 80, a po mniej więcej 2 tygodniach, czyli 11 grudnia 2023, podstrona z opisem wskoczyła na niej na miejsce 20, gdzie się utrzymuje.

Mini-podsumowanie: jak widać na powyższych przykładach, przy sprawnej indeksacji (podstrona zindeksowana w dniu publikacji zmian) czas pojawienia się pierwszych efektów tekstu dodanego na pojedynczą podstronę wyniósł jakieś 3 tygodnie, a wejście na wyższe wyniki (okolice TOP20) około 1,5 miesiąca.

Dodatkowo na plus mogło jednak zadziałać tutaj to, że frazy, które dobraliśmy to frazy lokalne – o mniejszej konkurencyjności i zasadniczo mniej wymagające.

Jeśli wliczymy w to jeszcze fakt, że większość stron nie ma tak sprawnego indeksowania na początku swojego SEO i że w 99% nie da się w parę dni na raz opisać i zoptymalizować wszystkich podstron, to czas wykonania podstawowych działań i czas oczekiwania na reakcję Google na całe pozycjonowanie wyniesie nam mniej więcej właśnie kilka miesięcy.

Czasem 3, czasem 6, a czasem 11 lub dłużej. Wszystko zależy od tego jak szybko produkujemy treść i wdrażamy optymalizację, jak duża jest strona, jak przebiega indeksowanie, jak trudne (konkurencyjne) są frazy i tak dalej, i tak dalej…

Case 2: Widoczność kategorii nowego sklepu

Kolejny przypadek to zupełnie nowy sklep internetowy sprzedający przede wszystkim złote, srebrne i platynowe monety oraz sztabki.

Tutaj na początek mieliśmy jakieś 30 fraz, pod które po podstawowej optymalizacji podstron przygotowaliśmy treści.

Wszystkie teksty trafiły na stronę 30 sierpnia 2023. Wcześniej serwis nie miał widoczności na żadne z dobranych słów kluczowych.

Pierwsza widoczność (na jednej frazie na stronę główną) pojawiła się już w dniu publikacji, na około 60 pozycji. Została tam jednak aż do 20 września 2023, kiedy… wypadła kompletnie z wyników.

W tym samym czasie, czyli po jakichś 3 tygodniach, pojawiły się pierwsze stałe pozycje na innych frazach, dotyczących konkretnych produktów, około 50 miejsca.

Pierwsza widoczność na kategorie produktowe przyszła dopiero dwa miesiące od publikacji opisów – średnio na pozycjach 20-30. Były to jednak tylko kategorie dotyczące srebra, platyny i palladu.

Kategorie ze złotem, które jest głównym produktem sklepu, pojawiły się po raz pierwszy w wynikach dopiero w połowie listopada, czyli po 2,5 miesiąca. Większość z nich została jednak zauważona przez Google dopiero w grudniu, po 3,5 - 4 miesiącach od publikacji.

Ich pozycje nie były też nadzwyczajne, bo większość kręciła się pomiędzy 40 a 80 miejscem.

A tak wygląda to na wykresie:

wykres-case-2

Tak naprawdę pierwsze efekty tej optymalizacji mogące przynieść ruch sklep zobaczył dopiero w połowie stycznia 2024. Wtedy pierwsza ze zoptymalizowanych podstron weszła do TOP10 na frazie.

Jak więc widać na tym przykładzie, w przypadku zupełnie nowego sklepu o zaledwie początku realnej korzystnej widoczności można mówić dopiero po prawie pół roku od wprowadzenia optymalizacji i rozwinięcia treści.

Żebyśmy się źle nie zrozumieli: opisałem tutaj efekty tylko jednej „paczki” treści, podczas gdy w międzyczasie realizowane były kolejne. Serwis reaguje jednak podobnie przy wszystkich frazach.

Tak czy inaczej, myślę więc, że pokazuje to dobrze ile czasu trzeba, zanim sklep „rozpędzi się” w wynikach i zacznie pozyskiwać stały ruch organiczny dzięki SEO. Znowu wniosek z przykładu jest jeden: pewnie przyjdzie poczekać z rok.

Case 3: Indeksowanie, a raczej jego brak

Przypadek trzeci to strona usługowa w branży medycznej.

Wykres widoczności wygląda obecnie tak:

wykres

Na stronie od ponad roku pojawiały się artykuły blogowe (a przez ostatnie pół roku z systematyczną częstotliwością 2 tekstów miesięcznie).

W trakcie współpracy odkryliśmy jednak, że w większości się one nie indeksują. Na około 20 ostatnich wpisów zaindeksowane były tylko 2. Ewidentnie coś było więc nie tak.

Analizę problemu zaczęliśmy w Google Search Console, a w efekcie zgłosiliśmy wszystkie wpisy przez Indexing API i dodaliśmy osobny plik sitemap dla blogów. I pomogło – efekt pojawił się tydzień po wymienionych wyżej działaniach.

Statystyka zmieniła się nie do poznania, bo z poprzednich 2/20 zindeksowanych wpisów zrobiło się 19/20!

Obecnie wszystkie artykuły są zaindeksowane, a nowy wpis indeksuje się już w parę godzin.

W tym przypadku efekt zmian był więc błyskawiczny, ale poprzedzał go ponad rok systematycznych działań które zmieniały raczej niewiele.

Case 4: Serwis wyindeksowany z wyników

Ostatni, czwarty przypadek, to klient, który trafił do nas po spadku widoczności… do zera. Widoczny wcześniej serwis zmienił hosting, po czym mimo normalnego działania strony Google uznało ją za nieistniejącą.

Nigdy nie poznaliśmy tutaj ostatecznej przyczyny wyindeksowania, bo sklep trafiając do nas okazał się być już w pełni indeksowalny. Najprawdopodobniej był to jednak błąd serwera (lub jego konfiguracji), który mógł np. nie wpuszczać Googlebota.

Nasze działania naprawcze objęły tutaj standardową optymalizację techniczną całego serwisu zgodnie ze wskazaniami audytu. Dodaliśmy też zamówiony pakiet treści, a nawet zdecydowaliśmy się na stworzenie dodatkowego zestawu opisów w gratisie, żeby jeszcze mocniej popchnąć serwis do przodu.

Warto dodać, że produkty i kategorie, które były w ofercie sklepu nie były mocno konkurencyjne, bo frazy niektórych z nich miały potencjał wyszukiwania około 40 i bardzo, bardzo małą konkurencyjność.

Tak czy inaczej, wdrożyliśmy optymalizacje, opublikowaliśmy teksty i… cisza.

wykres case 1

Wszystko pod względem technicznym było poprawnie, a na wykresie, jak widać powyżej, nic się nie działo.

Widzieliśmy, że Googlebot pojawia się w serwisie, ale ten, mimo to, nie pojawia się w wynikach, aż w końcu…

wykres case 2

9 miesięcy. Tyle zajęło oczekiwanie na pojawienie się pierwszych efektów od wspomnianych wdrożeń. Co ważne: w międzyczasie w aspektach technicznych na stronie nie było absolutnie żadnych zmian.

Zapewne systemy rankingowe musiały ponownie zaufać stabilności serwisu po wcześniejszej wpadce. No a pewnie nie pomogła też mała popularność fraz, bo Google poświęcał przez nią tym zapytaniom mniej „uwagi”.

Średni czas czekania na efekty?

Jak widzisz po powyższych przykładach czas oczekiwania w przypadku SEO jest bardzo różny. Wszystko zależy od tego, co robimy, jakie frazy bierzemy pod uwagę, no i przede wszystkim: jakich efektów oczekujemy.

W sieci często można spotkać się z opinią, że jest to około 3 miesięcy i faktycznie, czasami tak jest, ale właśnie: tylko czasami.

Ciężko wyciągnąć jakąś średnią czasu oczekiwania na efekty, bo po prostu ciężko określić prosto, czym są te efekty. Trzeba by to rozbić na branże, konkurencyjność, zasoby i różne kategorie, jak choćby widoczność, indeksowanie, czy teksty.

Stąd podania wartości średniej się nie podejmę, ale żeby nie zostawić pytania otwartym: myślę, że rozsądna mediana (wartość środkowa) będzie krążyć pewnie około 12 miesięcy.

Czasem będzie to więcej, a czasem mniej, ale na początku pozycjonowania na pierwszą całościową ocenę efektów SEO i przyjętej strategii wyznaczyłbym pewnie właśnie taki czas.

Rok od pierwszych zmian na stronie, plus do tego doraźne monitorowanie efektów poszczególnych działań w międzyczasie.

Wyjątek: Fresh Site Bonus

W całym temacie czekania na efekty SEO muszę jeszcze wspomnieć o tzw. Fresh Site Bonus, czyli zjawisku przyznawania przez Google nowym stronom widoczności „na zachętę”.

Bonus ten nie jest oficjalnym mechanizmem, ale w sieci istnieje sporo analiz które potwierdzają jego istnienie. Ma on przede wszystkim zastosowanie do serwisów nowych, o tyle co zarejestrowanych domenach.

Różne teorie głoszą co do niego różne uzasadnienia, ale najprawdopodobniej chodzi o to, że Google „testuje” w taki sposób użyteczność niektórych serwisów co do których nie jest w stanie ocenić jej samodzielnie.

Po prostu wyświetla stronę na chwilę wysoko w wynikach, żeby sprawdzić, jak zareagują na nią użytkownicy.

Z obserwacji wynika, że może on trwać od paru dni do 2 tygodni. W takim okresie nowa strona zyska znaczny skok widoczności, po czym spadnie… i dopiero wtedy zacznie pracować na swoją pozycję na serio.

Warto mieć ten efekt na uwadze, bo nietrudno go źle zinterpretować, a w bardzo skrajnych przypadkach może nawet zostać wykorzystany przeciwko nam (przez nieuczciwych SEO-wców).

Warto wiedzieć

Jeśli Twoja strona jest nowa, to pierwsza, nagle pojawiająca się widoczność w Google może być tymczasowa (jest to Fresh Site Bonus).

Podsumowując

  1. Efektem w SEO można nazwać wiele różnych rzeczy – wszystko zależy od tego, na co nastawiamy się prowadząc pozycjonowanie.
  2. Zwykle jednak wyniki pozycjonowania ocenia się sprawdzając wzrost widoczności, zmiany w pozycjach na frazach i ruch organiczny na stronie.
  3. W tym tekście pokazałem Ci 4 przypadki, które pokazały jak bardzo różny może być czas oczekiwania na efekty SEO.
  4. W pierwszym czekaliśmy na efekty tekstu dodanego na lokalnej podstronie usługowej – trwało to od 3 tygodni (pierwsza reakcja Google), do 2 miesięcy (pierwsze wyższe pozycje).
  5. W drugim śledziliśmy wyniki optymalizacji nowego sklepu, co trwało prawie pół roku (do momentu pierwszej frazy w TOP10), przy czym widać było wyraźną różnicę w czasie w zależności od konkurencyjności fraz.
  6. W trzecim był problem z indeksowaniem, na którego rozwiązanie Google zareagował już w dwa tygodnie, ale wcześniej sklep przez ponad rok publikował regularnie wpisy blogowe z minimalnymi efektami.
  7. A w czwartym mieliśmy stronę, która została kompletnie wyindeksowana – w jej wypadku od wdrożenia zmian i tekstów do efektów czekaliśmy przeszło 9 miesięcy, bez żadnych dodatkowych modyfikacji w międzyczasie.
  8. Jak więc widać, rozstrzał okresów oczekiwania na efekty jest ogromny i ciężko wyciągnąć z niego jakąś średnią.
  9. Gdybym miał jednak powiedzieć, na jaki okres trzeba się nastawić zaczynając SEO, to wskazałbym 1 rok – wcześniej całościowa analiza efektów nie ma większego sensu.
  10. Podsumowując: jeśli Twoja strona jest obecna w Google, to działaj i nie przejmuj się tym, że nie ma jeszcze wyraźnych efektów – przy systematycznej pracy na pewno się pojawią!

Artykuł się spodobał? Pamiętaj, żeby:

Obserwować nasz profil na FB

SEO, marketing, ecommerce, przedsiębiorczość. Bądź na bieżąco śledząc nas na FB.

Zobacz profil
Dopisać się do newslettera

Tylko najważniejsze informacje. Zero spamu. Samo "mięso".

Dołącz
Dołączyć do naszej grupy na FB

Zadawaj pytania, dyskutuj, ucz się.

Zobacz grupę

Przeczytaj również:

Pozycjonowanie
Jaka wtyczka WordPress’a do pozycjonowania i dlaczego RankMath SEO? - SEO blog
Pozycjonowanie
Jak radzę sobie z błędami 404
Grzegorz Słoka, 13-02-2024
Jak radzę sobie z błędami 404 - SEO blog