Rekrutujemy! Zaindeksujemy nowego SEO Speca w naszej ekipie! Zobacz szczegóły i aplikuj czym prędzej .
Jesteś tutaj: Baza wiedzy / Blog i aktualności / Jeden długi artykuł czy kilka krótkich – co wybrać?

07-06-2023

Jeden długi artykuł czy kilka krótkich – co wybrać?

Lepiej mieć jeden wielki artykuł na blogu, czy kilka mniejszych? To zależy… ale pokażę Ci od czego!

Jeden długi artykuł czy kilka krótkich – co wybrać? - SEO blog

Lepiej rozbić obszerny temat na kilka tekstów czy opisać go tylko „z grubsza”? A może kompletnie na odwrót – zrobić jeden kompleksowy wpis, który będzie miał w sobie totalnie wszystko? Od razu można by rzucić, że „to zależy”... ale sprawdźmy od czego!

Spis treści:

  1. Jakoś trzeba zdecydować
  2. Człowiek, po pierwsze
  3. Dopiero później analiza tematu
  4. Intencje zapytań w temacie
  5. Gdy trzeba pisać szerzej
  6. Temat, na który można by napisać książkę
  7. … ale nie zawsze się powinno
  8. Dlaczego unikam bardzo rozbudowanych tekstów
  9. Jak wybrać na przykładzie
  10. Podsumowanie

Zobacz też:

Z pracy zdalnej do biura Top Online – wnioski po 5 miesiącach

Jakoś trzeba zdecydować

Jeden długi, czy może parę krótkich?

Planuję teksty na blogi naszych klientów i dość często staję przed tym pytaniem. Czasem sprawa jest prosta, ale czasem, no… stawia niezłe wyzwanie.

W wyszukiwarce nie znalazłam w zasadzie nic, co pomogłoby mi rozstrzygnąć tę sprawę. Uznałam więc, że może warto przyjrzeć się jej nieco bliżej.

Nie ma jednej odpowiedzi, ale jakoś przecież podejmuję te decyzje. Podejmują je zresztą wszyscy prowadzący swoje blogi. I w większości nie robią tego na zasadzie rzutu monetą. :D

Sprawdźmy, która opcja jest lepsza!

Człowiek, po pierwsze

Zastanawiając się nad wyborem pomiędzy jednym obszernym artykułem a serią wpisów odpowiadam sobie zawsze najpierw na jedno pytanie:

Co jest lepsze dla użytkownika szukającego informacji na dany temat?

Niby banał, ale często problem wyboru rozwiązuje się już przy odpowiedzi na to pytanie. Trzeba tylko postarać się tutaj „wejść w skórę” użytkownika.

Przykładowo, jeśli chcesz dowiedzieć się, jak podlewać róże, to nie potrzebujesz przy okazji rozbudowanych informacji na temat symboliki tych kwiatów, ich odmian, przesadzania czy przycinania.

Zadajesz konkretne pytanie – oczekujesz konkretnej odpowiedzi.

Co innego, gdybyś chciała/chciał dowiedzieć się, jak pielęgnować róże, lub jakie róże wybrać do ogrodu. Wtedy tekst rozbudowany o odmiany, przesadzanie czy przycinanie byłby jak najbardziej pożądany.

Myślę, że już rozumiesz zasadę. Przejdźmy do przypadków, w których wydaje się, że użytkownik mógłby potrzebować całego zbioru informacji na dany temat.

Zapamiętaj

Jeśli dobierasz frazy do tekstów na bloga lub planujesz wpisy na bloga pod kątem fraz, to sprawdź kryjące się za nimi intencje użytkowników.

Dopiero później analiza tematu

Gdy zadam sobie wspomniane już pytanie i wydaje się, że użytkownik chce przeczytać kompleksowy artykuł, to… Sprawdzam ponownie, czy nie jest to złudne wrażenie.

Myślę, że zdarzyło Ci się nie raz scrollować artykuły w sieci przez wiele akapitów tylko po to, żeby znaleźć odpowiedź na jedno w miarę proste pytanie. Frustrujące, no nie?

Nie ma się co czarować, blog tworzony pod ruch z wyszukiwarki to nie literatura piękna. W sieci nikt nie chce czytać rozbudowanego wstępu i dodatkowych wtrąceń dookoła tematu. Jeśli coś nie przybliża do poznania tego, czego chcemy się dowiedzieć, to jest nam zbędne.

Tak więc sprawdzam po raz kolejny.

Przede wszystkim podobne teksty w Google, ale i rozkładam sobie dany temat na części pierwsze. Myślę, co chciałabym zobaczyć szukając pytań, na które ma odpowiadać tekst:

Szukam „jak podlewać róże” – spodziewam się prostej instrukcji lub kilku wariantów takiej instrukcji z krótkim uzasadnieniem.

Szukam „jak pielęgnować róże” – spodziewam się instrukcji podlewania, ale i sadzenia, doboru stanowiska, przycinania i tak dalej.

Jeśli mam pewność, że temat faktycznie wymaga obszerniejszego wpisu, to ponownie, stosuję proste pytanie pomocnicze:

Czy ten temat ma potencjał na wykorzystanie poszczególnych kwestii w osobnych wpisach?

To już w sumie trzecia linia kontroli, ale zastanawiając się nad tym unikam tworzenia frustrujących artykułów nie na temat, o którym pisałam wyżej.

Skoro tematyka jest ogólna (jak nasza pielęgnacja róż z przykładu) to może więcej sensu miałoby stworzenie kilku tekstów? Tak, żeby każdy odpowiadał na pojedyncze pytanie? Co użytkownikowi da jeden duży artykuł?

Zapamiętaj

Z mojego doświadczenia wynika, że większość ogólnych/szerokich wątków można spokojnie podzielić na mniejsze objętościowo publikacje.

Warto nad tym chwilę pomyśleć, bo kilka krótszych, ale bardziej szczegółowych artykułów może po prostu się lepiej sprawdzić. I dla użytkownika, który dostanie to, czego potrzebuje i dla pozycjonowania.

Intencje zapytań w temacie

Jeśli tworzymy bloga głównie z myślą o SEO, to kluczem w rozstrzyganiu kwestii jednego długiego lub kilku krótkich artykułów zawsze powinna być intencja wyszukiwania frazy.

To ona wyznacza formę tekstów i to jej spełnienie zapewnia nam widoczność.

Osobiście zawsze kładę duży nacisk na to, żeby frazy pod dany wpis miały informacyjne intencje wyszukiwania. Staram się też dobierać je tak, by dotyczyły tego, co będzie zawierał artykuł.

Intencje sprawdzam też jeśli słowa kluczowe pod które rozpisuję tematy są już dobrane wcześniej. Planując teksty raczej unikam fraz z wyraźnymi intencjami zakupu, bo do tego służą zwykle inne podstrony (np. kategorie produktów w sklepach).

Zapamiętaj

Na blogu zawsze staramy się produkować wartość, czyli tworzyć po prostu przydatny i odpowiadający na zapytania użytkowników content.

Gdy trzeba pisać szerzej

Prawie każdy rozbudowany temat może być doprecyzowany w osobnych wpisach i odwrotnie. Każdy wątek poruszony jako osobny tekst może stać się składową dłuższego artykułu.

Jak więc wybrać prawidłowo? Po raz N-ty – patrzymy na to, czego może potrzebować użytkownik.

Istnieją tematy, które warto kompleksowo poruszyć w jednym dłuższym artykule.

Choćby te medyczne, jak teksty o konkretnych schorzeniach, które muszą mieć solidny kontekst i dodatkowe informacje. Albo te edukacyjne, jak nasz kurs SEO Samodzielni, którego głównym celem jest przekazanie kompleksowych informacji.

Istnieją też jednak te pozornie obszerne, a w praktyce na tyle nieskomplikowane, że jeden krótki wpis w zupełności wystarczy.

Tak czy inaczej: jeden duży tekst planuję tylko wtedy, gdy mam pewność, że użytkownik go potrzebuje i gdy nie ma potencjału na wiele tekstów.

Na przykład gdy rozdzielenie informacji zepsuje wartość, jak w naszym kursie SEO. Moglibyśmy tam stworzyć osobne artykuły o meta title, meta description, meta author czy automatycznych meta tagach, ale nie miałyby one w takiej formie większego sensu.

Zapamiętaj

Przy dłuższych tekstach dobrze jest stosować klikalne spisy treści, które pozwalają przeskoczyć do konkretnych nagłówków bez konieczności scrollowania przez wszystkie inne wątki.

Temat, na który można by napisać książkę

Jeśli z jednego tematu wyjdzie nam potencjał na nie kilka, a raczej kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt osobnych wpisów, to najlepszy znak, że możemy stworzyć na stronie nowy pillar page.

W dużym skrócie jest to taka strona, która zbiera w sobie wszystkie treści dotyczące danego tematu i pomaga nam budować widoczność/autorytet w wyszukiwarce.

Nie będę jednak się nad tym za bardzo rozwodzić, bo mamy już na ten temat cały artykuł kursu SEO wypakowany przykładami (link na frazie powyżej).

Na blogu pillar page to zwykle jeden obszerniejszy tekst wspominający ogólnie o wielu wątkach i zawierający rozbudowane linkowanie wewnętrzne do wyjaśniających je szczegółowych artykułów.

Takie rozwiązanie jest nie tylko korzystne dla SEO, ale pomaga też organizować treść na stronie, wzmacnia linkowanie wewnętrzne i otwiera nowe możliwości planowania treści.

Korzysta też użytkownik, który dostaje wszystkie niezbędne informacje w wygodnie ułożonej formie.

… ale nie zawsze się powinno

Żeby ostudzić jednak trochę entuzjazm: nie każdy duży temat na Twoim blogu powinien stawać się od razu pillar page’em.

Chodzi o to, że zaplanowanie i zrealizowanie pillar page’a jest sporym przedsięwzięciem. A na pewno większym niż napisanie jednego, nawet bardzo dużego tekstu.

W tym miejscu (gdy stwierdzę, że z danego tematu byłoby sporo treści) zatrzymuję się więc i uwzględniam trzecią stronę. Już nie użytkownika i nie sam temat, ale siebie (stronę Klienta). Staram się prześledzić, czy taki zestaw treści na dany temat będzie po prostu korzystny/opłacalny.

Ciągnąc dalej różany przykład: dla dużego portalu o kwiatach pillar page o pielęgnacji róż i należące do niego treści mogą być jak najbardziej pożądane. Ale dla kogoś, kto uprawia i sprzedaje kwiaty? Już niekoniecznie.

Reasumując przez powiedzenie: trzeba mierzyć siły na zamiary, bo widoczność budują tylko te treści, które skończymy i opublikujemy. :)

Dlaczego unikam bardzo rozbudowanych tekstów

Jak pewnie udało Ci się już zauważyć, staram się unikać nadmiernie rozbudowanych tekstów na blogach. Dlaczego?

Powody są czysto praktyczne:

  • większość tematów po prostu nie wymaga rozbudowanej treści,
  • użytkownik zwykle potrzebuje konkretów, nawet jeśli temat jest obszerny,
  • długość tekstów nie ma dziś w SEO większego znaczenia,
  • stworzenie kilku krótszych, konkretnych wpisów daje zwykle więcej korzyści,
  • no i w końcu: dłuższy tekst to więcej znaków, a więcej znaków to większe koszty.

Dawniej długie i rozwleczone do granic możliwości teksty pozwalały budować przewagę w wyszukiwarce. Dzisiaj Google stara się premiować po prostu to, co trafnie odpowiada na potrzebę użytkownika. I to właśnie na tym się skupiam.

Jak wybrać na przykładzie

Jak widzisz, wątek wyboru między jednym długim a kilkoma krótszymi tekstami nie jest taki oczywisty. Żeby ułatwić Ci sprawę, przedstawię więc jeszcze na koniec dość uniwersalny przykład i dwa podejścia, które stosujemy w Top Online.

Załóżmy, że jesteś właścicielem specjalistycznego sklepu ogrodniczego. W swojej ofercie masz wszystko, co potrzebne do pielęgnacji róż, sezonowo sprzedajesz również sadzonki.

Zaczynasz prowadzić bloga i planujesz na niego pierwsze teksty, akurat o różach.

Potencjał fraz związanych z różami jest zdecydowanie zbyt duży, żeby ograniczyć się tylko do jednego artykułu blogowego. Jasne więc, że trzeba będzie napisać więcej. Pytanie brzmi jak to zrobić.

Na pewno trzeba będzie opracować jakiegoś rodzaju pillar page. Żeby miało to jednak przysłowiowe ręce i nogi, warto przemyśleć koncepcję stworzenia większej liczby artykułów. Tutaj do gry wchodzą nasze dwa podejścia.

podpowiedzi ChatGPT z modelem GPT4 odnośnie tematów blogowych na temat róż

Pierwsze jest bardziej klasyczne i sprawdza się przy większej skali działalności lub sporych zasobach (trzeba tutaj sporo treści, żeby zobaczyć efekty). Drugie natomiast działa lepiej gdy serwis jest niewielki i zależy nam najpierw na rozwijaniu widoczności na mniej popularne frazy z długiego ogona.

Podejście 1 – „od góry”

W pierwszym podejściu tworzymy najpierw kompleksowy artykuł lub podstronę związaną z uprawą/pielęgnacją róż.

Artykuł ten dzielimy śródtytułami, aby krótko przedstawić kluczowe kwestie związane z tym tematem (poszczególne wątki).

I dopiero mając go już na stronie, w kolejnych działaniach tworzymy stopniowo kolejne szczegółowe wpisy blogowe pod bardziej sprecyzowane frazy.

W nowych artykułach pokrywających poszczególne wątki linkujemy do wcześniejszego „nadrzędnego” tekstu, a w głównym tekście do tych nowych.

I w ten sposób z czasem powstaje nam pillar page, który z każdym dodanym tekstem podbija swoją widoczność.

Podejście 2 – „od dołu”

W drugim podejściu robimy zasadniczo to samo, tylko na odwrót.

Zaczynamy od zebrania wszystkich fraz poradnikowych związanych z różami. Potem planujemy do nich tematy blogowe do systematycznej realizacji, a obszerny artykuł ogólny przygotowujemy dopiero na samym końcu. Gdy wyczerpiemy potencjał danej tematyki.

Oczywiście podczas tworzenia tych treści może okazać się, że przychodzą nam do głowy dodatkowe pomysły i niektóre wątki też zasługują na odrębne wpisy.

Wtedy śmiało możemy rozbudować nasz plan, albo stworzyć pillar page po zakończeniu pierwszej listy tekstów, a potem dodawać kolejne.

Tutaj też należy zadbać o odpowiednie wdrożenie linkowania wewnętrznego we wszystkich wpisach.

Podsumowanie w punktach

  1. Wybór pomiędzy jednym długim tekstem a kilkoma krótkimi nie powinien być kwestią rzutu monetą.
  2. Przede wszystkim powinniśmy tu uwzględnić to, czego po danym temacie oczekuje użytkownik.
  3. W drugiej kolejności zweryfikować powinniśmy potencjał samego tematu oraz frazy i ich intencje.
  4. Jeśli okaże się, że tekst można podzielić na wiele szczegółowych wpisów – warto rozważyć stworzenie pillar page’a.
  5. Nie wszystko, co może być klastrem contentowym powinno jednak się nim stać – uwzględnijmy też potrzeby serwisu.
  6. W większości przypadków użytkownicy nie potrzebują bardzo rozbudowanych tekstów.
  7. Ale pozycjonując często trafimy na konieczność stworzenia większej ilości treści w formie wielu wpisów.
  8. Co warto zrobić z odpowiednią koncepcją, dostosowaną do potrzeb i możliwości danego serwisu.

Artykuł się spodobał? Pamiętaj, żeby:

Obserwować nasz profil na FB

SEO, marketing, ecommerce, przedsiębiorczość. Bądź na bieżąco śledząc nas na FB.

Zobacz profil
Dopisać się do newslettera

Tylko najważniejsze informacje. Zero spamu. Samo "mięso".

Dołącz
Dołączyć do naszej grupy na FB

Zadawaj pytania, dyskutuj, ucz się.

Zobacz grupę

Przeczytaj również:

Pozycjonowanie
Jak radzę sobie z błędami 404
Grzegorz Słoka, 13-02-2024
Jak radzę sobie z błędami 404 - SEO blog