Pamiętam ten chaos, gdy kilkanaście lat temu zaczynaliśmy prowadzić pozycjonowanie i każde narzędzie pokazywało nam inną wartość. Skakałem między zakładkami, próbując ustalić jedną wersję wydarzeń, a nasza analityka przypominała wróżenie z fusów. Zamiast budować strategię, uprawialiśmy codzienne gaszenie pożarów. W końcu znalazłem jednak jedno niezawodne miejsce, które ucina te spekulacje i bezlitośnie weryfikuje faktyczne wyniki.
Spis treści:
- Problem: różne pozycje fraz w popularnych programach
- Złudzenie obiektywnych wyników
- Jedyne w 100% wiarygodne źródło danych analitycznych w SEO
- Czy pozycje wskazywane w narzędziach są bez sensu?
- Krótko podsumowując
Problem: różne pozycje fraz w popularnych programach
Jeden z grupowiczów na naszej społeczności SEO Samodzielni wrzucił jakiś czas temu wpis z klasycznym problemem, który przerabia 9/10 początkujących specjalistów. Próbował ustalić średnią pozycję dla swoich najważniejszych słów kluczowych.
Odpalił Senuto i zobaczył wysoki wynik. Sprawdził dokładnie to samo słowo w Ahrefs i dostał zupełnie inną, znacznie słabszą pozycję.
W akcie desperacji przeszedł w tryb incognito w przeglądarce, wpisał frazę prosto w Google i otrzymał trzeci, całkowicie odmienny wariant.
Znam to z autopsji, bo my też zaliczyliśmy niejeden fuckup, opierając pierwsze raporty na tak wybiórczych odczytach z zewnętrznych programów.
No dobra, to gdzie leży prawda?
Złudzenie obiektywnych wyników
Zewnętrzne narzędzia mają jedno potężne ograniczenie techniczne. Senuto, Ahrefs czy inne popularne aplikacje sprawdzają pozycje wyłącznie za pomocą własnych botów.
Wysyłają do wyszukiwarki skrypt, który odczytuje układ wyników w danym ułamku sekundy, a następnie zapisują to w swoich własnych, zamkniętych bazach danych. To zawsze jest tylko mały wycinek rzeczywistości.
Dane z botów kompletnie nie odzwierciedlają tego, co widzi żywy człowiek przed ekranem swojego smartfona czy komputera. Co więcej, weryfikacja pozycji z palca w trybie incognito również okazuje się mitem.
Wpisując frazę w wyszukiwarkę Google, dostajesz wynik spersonalizowany pod Twoją obecną sesję, IP urządzenia i lokalizację. Z takiego pojedynczego testu nie wyciągniesz żadnej średniej, która pokazałaby realny obraz sytuacji dla szerszego grona odbiorców.
Warto wiedzieć
Zewnętrzne narzędzia analityczne dostarczają jedynie zapis tego, co zobaczyły w wynikach ich boty, a nie odzwierciedlenie uśrednionego doświadczenia prawdziwych, żywych użytkowników.
Jedyne w 100% wiarygodne źródło danych analitycznych w SEO
Kiedy odetniesz zewnętrzne wtyczki, boty i jednostkowe testy, zostaje Ci na placu boju tylko jedno darmowe miejsce. To jedyne wiarygodne źródło, w którym poznasz rzeczywistą prawdę.
Tym miejscem jest Google Search Console. Ta platforma operuje wyłącznie na twardych danych gromadzonych prosto z rzeczywistych wyników wyszukiwania.
GSC nie zgaduje i nie wysyła skryptów symulujących wejścia. Zlicza dokładnie to, na jakiej pozycji realnie widział Twoją stronę dany użytkownik w prawdziwym świecie.
Dopiero ogromny zbiór tych wszystkich pojedynczych wyświetleń od żywych ludzi buduje precyzyjną i obiektywną średnią. No a automat prosto od samego Google rzadko się myli.
Czy pozycje wskazywane w narzędziach są bez sensu?
Oczywiście, że nie! Trzeba tylko mieć świadomość, że pozycje w wynikach mogą różnić się w zależności od tego, kto i skąd szuka.
Śledzenie ich w jednym narzędziu jest przydatne. Pokazuje nam zmiany w czasie, co pozwala wykryć problemy czy potwierdzić skuteczność przyjętej strategii na długo przed tym gdy zmiana ta faktycznie będzie widoczna w ruchu czy wyświetleniach w GSC.
Nie ma za to żadnego sensu szukanie jakiegoś jednego "źródła prawdy" co do pozycji, bo tak jak mówiłem, obiektywny obraz pozycji w wynikach nie istnieje.
Najbliższą prawdy wartością jest średnia pozycja strony... w Search Console, ale przez jej uśrednienie, częste opóźnienie w prezentowaniu danych i duży rozstrzał pozycji między różnymi zapytaniami zwykle nie pozwala ona wyłapać problemów, takich jak np. nagłe spadki na kluczowe frazy.
Krótko podsumowując
- Narzędzia SEO typu Senuto czy Ahrefs są bardzo przydatne, ale bazują wyłącznie na historycznych danych pobranych przez ich własne boty.
- Ręczne sprawdzanie wyników w trybie incognito zwraca obraz silnie spersonalizowany dla konkretnej sesji.
- Dane z popularnych programów nigdy nie pokazują uśrednionego doświadczenia, z jakim spotykają się żywi użytkownicy wyszukiwarki.
- Jedyne obiektywne informacje o średniej pozycji fraz znajdziesz na swoim zweryfikowanym koncie Google Search Console.
- Jeśli chcesz mieć pewność, sprawdzaj wyniki właśnie tam, a zmianę pozycji wskazywaną przez narzędzia traktuj tylko jako wskazówkę co do tego, czy Twoje działania faktycznie pozytywnie wpływają na SEO.


