Cloudflare wypuszcza funkcję Markdown for Agents, która ułatwia przetwarzanie stron agentom AI. Rozpoczęły się testy reklam w ChatGPT. Bing ogłasza wprowadzenie AI Perfomance, czyli narzędzia do sprawdzania liczby cytowań treści i stron m.in. w Copilocie. Oprócz tego zakupy agentowe w praktyce dzięki UCP – niektórzy użytkownicy mogą już płacić za produktu bez wychodzenia z okna AI Mode, a także premiera beta wersji protokołu WebMCP dot. interakcji agentów AI ze stronami www.
1. Cloudflare Markdown dla agentów AI – co to jest?
Wyobraź sobie, że bot AI wchodzi na Twoją stronę i zamiast całego ciężkiego HTML-a dostaje lekką, czytelną wersję w markdownie. Właśnie coś takiego wprowadził niedawno Cloudflare.
Nowa funkcja o nazwie Markdown for Agents działa automatycznie na poziomie ich sieci i uruchamia się wtedy, gdy system AI poprosi o treść w formacie markdown. Dzięki temu liczba tokenów potrzebnych do przetworzenia strony może spaść nawet kilkukrotnie – dla LLM-ów to spora oszczędność czasu i zasobów.
Cloudflare podało nawet konkretny przykład: jeden z ich wpisów na blogu w HTML-u to dokładnie 16 180 tokenów, a po konwersji do markdowna – już tylko 3150. Dla AI to ogromna różnica, bo modele płacą (dosłownie) za każdy token.
Technicznie to nie jest tworzenie osobnej strony dla botów, tylko klasyczna negocjacja treści HTTP, czyli ta sama zawartość przedstawiona w innej formie.
Cloudflare dorzuca też nagłówki z informacją, ile tokenów ma odpowiedź, oraz czy użytkownik zgadza się na wykorzystanie treści przez AI do trenowania, wyszukiwania albo użycia w agentach.
I tu robi się ciekawie, bo włączenie tej opcji domyślnie oznacza taką zgodę, więc wydawcy powinni raczej wiedzieć, co klikają.
Zobacz też:
Zapowiedź nowej nowej funkcji zbiegła się w czasie z komentarzami Johna Muellera z Google, który skrytykował pomysł serwowania markdowna tylko botom AI, sugerując możliwe problemy z cloakingiem i ogólnie – podważając sens takiego rozwiązania.
Cloudflare odpowiada, że to zupełnie inna sytuacja, bo treść pozostaje identyczna, zmienia się tylko format – więc formalnie nie powinno to podpadać pod manipulację rankingiem.
2. W ChatGPT pojawiają się pierwsze reklamy
Zapowiedzi krążyły już od dłuższego czasu, no i faktycznie się potwierdziły (w co chyba nie dowierzała spora grupa użytkowników) – OpenAI oficjalnie ogłosiło, że zaczyna testować sponsorowane treści bezpośrednio w aplikacji ChatGPT.
Dobra wiadomość jest taka, że reklamy nie pojawiają się w środku odpowiedzi modelu. Są umieszczane w wyraźnie oznaczonej sekcji poniżej interfejsu, więc ChatGPT nie będzie nagle wplatał „à propos, sprawdź ofertę X" w połowie wyjaśnienia.
To osobna strefa, wizualnie oddzielona od tego, co generuje model.
Same reklamy są dopasowywane do kontekstu rozmowy i wcześniejszych interakcji, więc jeśli pytasz o gotowanie, możesz zobaczyć coś związanego z jedzeniem czy np. dostawą produktów z supermarketu.
Podkreślono też, że reklamodawcy nie widzą naszych rozmów i nie mają wpływu na to, co ChatGPT nam odpowiada.
Jednocześnie użytkownik dostaje sporą kontrolę – można wyłączyć personalizację, usuwać historię reklam, a nawet całkiem z nich zrezygnować kosztem niższego limitu wiadomości. Albo po prostu przejść na płatny plan bez reklam.
A skoro już jesteśmy przy planach – treści sponsorowane wyświetlają się (przynajmniej na razie) zalogowanym użytkownikom korzystającym z bezpłatnej wersji ChataGPT oraz z subskrypcji Go, tylko na terenie USA.
(https://openai.com/pl-PL/index/testing-ads-in-chatgpt/
3. AI Performance – nowe narzędzie od Binga
W publicznej, testowej wersji Bing Webmaster Tools pojawiła się funkcja AI Performance, która w skrócie pokazuje, czy i jak Twoje treści trafiają do odpowiedzi generowanych przez AI – na przykład w Copilocie albo podsumowaniach w wyszukiwarce Bing.
Do tej pory właściciele stron i specjaliści od pozycjonowania mogli sprawdzać głównie kliknięcia i pozycje w wynikach, a teraz dochodzi zupełnie nowa warstwa: czy sztuczna inteligencja w ogóle cytuje Twoją stronę i które konkretnie podstrony bierze jako źródło.
W panelu można podejrzeć m.in. liczbę wzmianek, średnią liczbę cytowanych stron, a także tzw. grounding queries – czyli konkretne frazy, których AI użyła, żeby znaleźć treści i włączyć je do odpowiedzi.
Microsoft mocno podkreśla znaczenie jakości i aktualności contentu, sugerując m.in. dbanie o strukturę informacji, eksperckość i świeże dane. Tutaj ważną rolę odgrywa protokół IndexNow, który pozwala szybciej zgłaszać zmiany w treści, żeby systemy AI korzystały z najnowszej wersji strony.
4. Tryb AI w Google wprowadza opcję płatności kartą opartą na Universal Commerce Protocol
Dzieje się w temacie UCP, czyli nowego protokołu od Google, który ma wprowadzić zakupy agentowe – szukanie produktu i płacenie bezpośrednio w interfejsie wyszukiwarki.
Niektórzy użytkownicy w USA zaczęli już zauważać funkcję płacenia kartą bez wychodzenia z AI Mode czy Gemini. W praktyce więc urzeczywistnia się scenariusz „pytasz o produkt ► dostajesz propozycję ► od razu finalizujesz transakcję”.
Universal Commerce Protocol ma w założeniach sprawić, że wyszukiwarka lub okno czatbota będzie jednocześnie pełnić funkcję doradcy, sprzedawcy i kasy.
Na start pojawiły się integracje z takimi platformami jak Etsy i Wayfair, ale w planach są też więksi gracze pokroju Shopify, Target czy Walmarta.
5. Premiera WebMCP – nowego protokołu do interakcji agentów AI z witrynami
Google zaprezentowało wczesną wersję protokołu WebMCP, który ma określać sposób, w jaki agenci AI wchodzą w interakcję ze stronami internetowymi.
To rozwiązanie ma umożliwić modelom AI wykonywanie konkretnych, ustrukturyzowanych działań bez konieczności „klikania” po interfejsie jak człowiek.
Kluczową ideą WebMCP jest udostępnianie przez strony tzw. kontraktu narzędzi (Tool Contract), który jasno opisuje, jakie akcje są dostępne i co robią poszczególne elementy interfejsu. Dzięki temu model językowy nie musi zgadywać znaczenia przycisków czy formularzy, tylko może bezpośrednio wywoływać zdefiniowane funkcje.
Technicznie WebMCP działa poprzez nowe API przeglądarki – „navigator.modelContext” – które pozwala przekazać agentowi listę dostępnych operacji w postaci strukturalnej (np. funkcję zakupu biletu z określonymi parametrami).
Takie podejście ma zwiększyć szybkość, dokładność i niezawodność interakcji AI z witrynami.
Google pokazało też pierwsze potencjalne zastosowania – od wyszukiwania i rezerwacji lotów, przez automatyczne tworzenie zgłoszeń do supportu, po bardziej rozbudowane zakupy w sklepach. We wszystkich tych scenariuszach agent ma być w stanie wykonać zadanie szybciej i z mniejszą liczbą błędów.
Chętni do testów mogą zarejestrować się w programie wczesnego dostępu.


