Google ogłasza March Core Update 2026. Opis nowego user agenta od Google, który wykrywa wizyty agentów AI na stronach. W mapach na iPhonie już niedługo będą wyświetlać się wyniki sponsorowane. Poza tym: nowe informacje o structured data dla forów i treści Q&A, możliwy błąd w GSC fałszujący liczbę wyświetleń, a także przeglądarka AI Perplexity Comet na iOS.
1. Google March Core Update 2026
Google rozpoczęło wdrażanie kolejnej szerokiej aktualizacji algorytmu wyszukiwarki.
March 2026 Core Update wystartował 27 marca i – jak w przypadku poprzednich zmian – jego pełne wdrożenie może potrwać ok. dwa tygodnie. To także pierwszy główny core update w 2026 roku, po ostatniej aktualizacji z grudnia.
Zobacz też:
Klasycznie już, właściciele stron i specjaliści od pozycjonowania mogą obserwować wyraźne wahania pozycji oraz ruchu organicznego.
Jest to tzw. broad core update, czyli aktualizacja obejmująca ogólne systemy rankingowe Google, a nie konkretne elementy, jak spam czy linki. Oznacza to, że zmiany nie są wymierzone w jeden typ stron czy praktyk, ale mają na celu ponowną ocenę jakości treści w całym indeksie wyszukiwarki.
Aktualizacja wystartowała bezpośrednio po krótkim spam update, który trwał mniej niż dobę. Można więc zakładać, że Google najpierw „oczyściło” część wyników, a następnie przystąpiło do szerszej oceny jakości treści.
Nie podano szczegółów dotyczących konkretnych zmian, co jest raczej standardową praktyką przy tego typu aktualizacjach. Jednak Google przy każdym takim updacie podkreśla, że celem jest lepsze dopasowanie wyników do intencji użytkownika oraz promowanie treści wartościowych, wiarygodnych i pomocnych.
2. Google-Agent – nowy user-agent odpowiedzialny za rozpoznawanie ruchu AI
Pojawił się opis nowego identyfikatora ruchu o nazwie Google-Agent, który pozwala rozpoznać sytuacje, kiedy strony nie odwiedza user, ale robi to w jego imieniu agent AI, działający na infrastrukturze Google.
Google-Agent pojawia się w zapytaniach HTTP wtedy, gdy narzędzie oparte na AI wykonuje konkretne zadanie zlecone przez użytkownika, takie jak przeglądanie strony, analiza treści czy nawet wypełnianie formularzy.
To kluczowa różnica względem Googlebota i innych crawlerów, które działają automatycznie i indeksują sieć. Tutaj mamy do czynienia z ruchem wynikającym z realnej intencji użytkownika, tylko realizowanej pośrednio przez AI.
Nowy user-agent został dodany 20 marca i jest wdrażany stopniowo, a jego zastosowanie obejmuje m.in. eksperymentalne rozwiązania Google związane z agentami AI. Dzięki temu właściciele stron mogą w logach serwera odróżnić klasyczny ruch botów od wizyt inicjowanych przez użytkowników za pośrednictwem sztucznej inteligencji.
3. Reklamy już niedługo w mapach Apple
Apple planuje wprowadzenie reklam w swojej aplikacji Maps. Nowy system ma umożliwić firmom promowanie swoich lokalizacji bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, dzięki czemu użytkownicy zobaczą sponsorowane miejsca w odpowiedzi na konkretne zapytania.
Reklamy zaczną się pojawiać np. w sytuacji, gdy użytkownik będzie aktywnie poszukiwał restauracji, sklepu czy usługi w okolicy. Mają być odpowiednio oznaczone, ale jednocześnie wkomponowane w naturalny sposób w interfejs apki.
Mechanizm działania opiera się na modelu znanym z innych platform reklamowych, gdzie o widoczności decyduje połączenie trafności i stawki.
Nowa funkcja ma być dostępna poprzez narzędzie Apple Business, które pozwoli firmom zarządzać swoją obecnością w mapach i tworzyć kampanie reklamowe. Warunkiem skorzystania z tej opcji będzie wcześniejsza weryfikacja lokalizacji, a sam proces konfiguracji reklam ma być maksymalnie prosty i zautomatyzowany.
Apple podkreśla, że cały system reklamowy zachowa podejście „privacy-first”. Dane użytkowników nie mają być łączone z ich kontem Apple, a informacje o lokalizacji czy interakcjach z reklamami pozostaną na urządzeniu i nie będą udostępniane zewnętrznym firmom.
Wdrożenie reklam zaplanowano na lato, początkowo w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
4. Zmiany dotyczące danych strukturalnych (fora i Q&A)
Na blogu Google Search Central pojawił się świeżutki wpis (z 24 marca), który informuje o drobnych zmianach dotyczących danych strukturalnych dla treści typu „forum” oraz „pytania i odpowiedzi”.
Z nowości warto wspomnieć o:
- możliwości dokładniejszego oznaczania aktywności w wątkach – dzięki nowym właściwościom właściciele serwisów mogą pokazać, ile faktycznie pojawiło się komentarzy i odpowiedzi, nawet jeśli nie wszystkie są widoczne bezpośrednio na stronie;
- opcji określenia źródła treści – można teraz jasno wskazać, czy wpis został przygotowany przez człowieka, czy powstał automatycznie, na przykład z wykorzystaniem AI;
- zmianach w sposobie oznaczania treści udostępnianych w postach – w nowych wytycznych można zaznaczyć, że głównym elementem wpisu jest na przykład link, zdjęcie czy cytat z innego źródła, a nie autorski tekst.
Cała aktualizacja ma jeden główny cel: ograniczyć błędną interpretację treści przez Google i lepiej oddać rzeczywisty charakter dyskusji. Co jednak najważniejsze, nie jest to zmiana, która bezpośrednio wpłynie na pozycje w wynikach wyszukiwania.
5. Bug w GSC (?) – dziwne skoki wyświetleń
Część użytkowników Google Search Console zaczęła zauważać podejrzane wzrosty liczby wyświetleń w raporcie skuteczności.
Wystrzały są nagłe i naprawdę konkretne, ale w wielu przypadkach nie mają pokrycia w rzeczywistym ruchu ani widoczności stron, więc wszystko wskazuje na jakiś problem z raportowaniem danych.
Najwięcej sygnałów dotyczy filtrów związanych z wynikami produktowymi, czyli tzw. merchant listings. To właśnie po ich zastosowaniu pojawiają się skoki wyświetleń oraz zapytania, które wcześniej nie były powiązane z analizowanymi stronami.
W wielu przypadkach wzrost liczby wyświetleń nie idzie w parze ze wzrostem kliknięć, co mocno zaburza CTR. To z kolei utrudnia ocenę skuteczności działań SEO i może prowadzić do błędnych wniosków – szczególnie jeśli dane zostaną potraktowane jako wiarygodne bez dodatkowych analiz.
Na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony Google, a problem opiera się na obserwacjach społeczności SEO. Nie wiadomo też, jak szeroki jest jego zasięg i czy dotyczy tylko jednego typu danych.
6. Przeglądarka Comet od Perplexity korzysta domyślnie z wyszukiwarki Google
Comet zadebiutował ostatnio na iPhone’ach i iPadach – i chociaż oferuje własnego asystenta AI, który potrafi podsumowywać treści, analizować informacje i odpowiadać na bardziej złożone kwestie – standardowe zapytania wpisywane w pasek adresu są kierowane najpierw do Google.
Otrzymujemy więc funkcję hybrydowych wyników wyszukiwania. Perplexity podkreśla, że większość użytkowników na urządzeniach mobilnych korzysta z wyszukiwania w celu znalezienia lokalnych usług, tras dojazdu czy wyników sportowych – a w takich przypadkach infrastruktura od Google jest po prostu szybsza i skuteczniejsza.
Comet pozwala jednak na pełne wykorzystanie sztucznej inteligencji w bardziej wymagających zadaniach. W ustawieniach można też zmienić domyślną wyszukiwarkę na Perplexity, jeśli ktoś woli otrzymywać wyłącznie odpowiedzi AI.


