Analiza Graphite.io udowadnia, że skala ruchu AI cały czas się zwiększa. Google publikuje nową stronę pomocy dotyczącą crawlowania. OpenAI tymczasowo (?) rezygnuje z funkcji bezpośrednich zakupów w ChacieGPT. Poza tym upgrade Yoast SEO związany z danymi strukturalnymi, produkty wyświetlane w karuzelach GPT pokrywają się z wynikami Google Shopping, a także rosnąca popularność wyników AI Overviews w kolejnych branżach.
1. Ruch z narzędzi AI to już… 56% wolumenu wyszukiwań na świecie
Z badania przeprowadzonego przez serwis Graphite.io wynika, że skala wykorzystania asystentów AI jest już dużo większa, niż wielu osobom się wydaje.
Szacunki pokazują, że systemy AI generują globalnie około 45 miliardów sesji miesięcznie, co odpowiada mniej więcej 56% liczby wyszukiwań w klasycznych wyszukiwarkach. W Stanach Zjednoczonych udział jest trochę mniejszy, ale nadal robi wrażenie – około 34% ruchu względem wyszukiwarek.
Wcześniejsze analizy mogły nie pokazywać tej skali, bo skupiały się głównie na porównywaniu wizyty na stronie ChatGPT z ruchem na Google. Sęk w tym, że większość użytkowników nie korzysta z Chata w przeglądarce, tylko w apkach mobilnych (83%).
Jeśli więc ktoś brał pod uwagę tylko ruch z desktopa, mógł zaniżać rzeczywiste użycie AI nawet kilkukrotnie.
Nie można jednak patrzeć na to tak zero-jedynkowo, bo w raporcie rozróżniono 3 typu promptów, które wpisują użytkownicy: asking, doing i expressing. I właściwie tylko ta pierwsza kategoria naprawdę przypomina klasyczne zapytania informacyjne.
Gdy ograniczymy analizę tylko do takich promptów, udział AI w rynku wyszukiwania spada do około 28% globalnie i 17% w USA. Cała reszta to rzeczy, których wcześniej w ogóle nie robiliśmy w Google, jak pisanie tekstów, generowanie pomysłów czy pomoc przy pracy.
Mimo to widać powolną zmianę w strukturze rynku. Udział Google w aktywnościach związanych z odkrywaniem informacji spadł z około 89% w 2023 roku do 71% pod koniec 2025. To nadal dominacja, ale po raz pierwszy pojawił się realny konkurent w postaci modeli językowych.
Link do pełnego badania zostawiam tutaj: AI Is Much Bigger Than You Think
Warto wiedzieć
A jeśli chcesz mieć większą kontrolę nad ruchem AI i wiedzieć, kiedy i jak boty ChataGPT, Gemini czy Claude wchodzą na Twoją stronę – zachęcamy do sprawdzenia naszej apki Agent Monitor. Zobaczysz tam dane, których nie znajdziesz w GSC ani w Analyticsie.
2. Nowa strona pomocy od Google – a w niej ciekawe info o crawlowaniu
Nowy dokument o tytule Co warto wiedzieć o indeksowaniu internetu przez Google zwraca uwagę na coś, co w zasadzie wielu specjalistów od pozycjonowania wiedziało od dawna: jeśli roboty wyszukiwarki często odwiedzają Twoją stronę, to zazwyczaj jest to dobry sygnał.
Crawl boty wchodzą na stronę, analizują jej zawartość, zapisują dane w indeksie, a potem wracają po jakimś czasie, żeby sprawdzić, czy coś się zmieniło. Jeśli treści są aktualizowane regularnie albo generują duże zainteresowanie użytkowników, częstotliwość takich wizyt rośnie.
Dobrym przykładem są sklepy internetowe, które często zmieniają ceny, dostępność produktów, promocje czy opisy. Z punktu widzenia wyszukiwarki takie witryny wymagają częstych aktualizacji w indeksie, dlatego roboty odwiedzają je zdecydowanie częściej niż na przykład statyczną stronę wizytówkową, która od miesięcy wygląda tak samo.
Google jednocześnie przypomina, że nie korzysta z jednego crawlera, tylko wysyła całe grupy różnych robotów, każda z nieco innym zadaniem. Jedne zajmują się klasycznym indeksowaniem stron w wyszukiwarce, inne obsługują konkretne usługi Google albo analizują określone typy zasobów.
Krótko mówiąc: jeżeli w logach serwera albo narzędziach analitycznych widzisz częste wizyty Googlebota, to raczej nie jest to powód do niepokoju. Wręcz przeciwnie – zwykle to znak, że wyszukiwarka traktuje stronę jako wartościowe źródło informacji i chce mieć jej możliwie najświeższą wersję w indeksie.
3. ChatGPT i funkcja Instant Checkout – nie tak super, jak miała być
Wygląda na to, że ambitne plany zrobienia z ChataGPT pełnoprawnej platformy zakupowej nie dojdą do skutku, przynajmniej na razie.
Miało się to odbywać dzięki funkcji Instant Checkout, która docelowo umożliwiałaby kupowanie produktów bezpośrednio z poziomu rozmowy z chatbotem. Scenariusz miał być prosty: pytasz o produkt, ChatGPT pokazuje propozycje, a potem jednym kliknięciem finalizujesz zakup bez wychodzenia z interfejsu.
Widać jednak wyraźną zmianę w strategii OpenAI. Zamiast budować pełny system zakupowy w ChatGPT, firma skupia się bardziej na etapie „odkrywania” (discovery).
Czyli GPT ma pomagać w wyszukiwaniu, robieniu researchu i podejmowaniu decyzji zakupowych, ale sama transakcja będzie się raczej odbywać w zewnętrznych aplikacjach lub sklepach.
Dlaczego tak? Powód okazuje się dość prozaiczny – użytkownicy faktycznie korzystają z AI do szukania informacji o produktach, porównywania opcji czy zbierania opinii. Ale jeśli chodzi o sam moment zakupu, większość osób nadal woli przejść do klasycznego sklepu, gdzie dobrze znają proces płatności i mają większe poczucie kontroli.
Obsługa ogromnych katalogów produktów w czasie rzeczywistym to też potężne wyzwanie technologiczne. Budowanie takiego systemu od zera w środowisku chatbota nie jest wcale proste. A w sumie z czymś takim boryka się teraz Google ze swoim standardem UCP.
Dlatego zamiast opcji bezpośrednich zakupów OpenAI pracuje teraz nad rozwiązaniami, które pozwolą AI inicjować zakupy w innych apkach. Wspólnie ze Stripe rozwijany jest np. tzw. Agentic Commerce Protocol, który ma umożliwiać realizowanie transakcji przez systemy współpracujące z ChatGPT.
4. Nowa funkcja Yoast SEO związana z danymi strukturalnymi
W najnowszej wersji wtyczki Yoast SEO pojawiła się funkcja Schema Aggregator, która ma pomóc wyszukiwarkom i systemom AI lepiej zrozumieć, jakie encje występują na stronie i jak są ze sobą powiązane.
W klasycznym podejściu dane strukturalne są generowane osobno na każdej podstronie – artykuł ma swój schema markup, strona autora ma swój, organizacja pojawia się w kilku różnych miejscach itd.
Problem jest taki, że wyszukiwarka musi później samodzielnie poskładać te wszystkie fragmenty w jedną całość i zrozumieć, że np. ta sama osoba pojawiająca się w kilku artykułach to wciąż jeden autor.
Nowa funkcja trochę zmienia tę logikę. Zamiast rozproszonych fragmentów danych powstaje jeden zbiorczy „graf” encji dla całej witryny. Innymi słowy, wszystkie informacje o autorach, artykułach, organizacji czy produktach są agregowane w jednym miejscu, a system może od razu zobaczyć pełną mapę relacji między nimi.
Kluczowym elementem tego rozwiązania jest tzw. schemamap, czyli endpoint, z którego można pobrać kompletną mapę danych strukturalnych witryny. Dzięki temu robot wyszukiwarki albo agent AI nie musi crawlować setek podstron, żeby zrozumieć strukturę strony.
5. ChatGPT pobiera informacje o produktach z Google Shopping
Analiza ponad 43 tys. produktów pojawiających się w karuzelach zakupowych ChatGPT wykazała, że ponad 83% z nich można znaleźć w pierwszych 40 organicznych wynikach Google Shopping dla tej samej frazy.
Dla porównania sprawdzono też inne źródła danych, m.in. wyniki zakupowe z Microsoft Bing. Tutaj pokrycie było dużo mniejsze – około 11%. To sugeruje, że przy generowaniu karuzel produktowych ChatGPT zdecydowanie mocniej opiera się na ekosystemie Google.
Co ciekawe, widać też wyraźną zależność między pozycją produktu w Google Shopping a miejscem w karuzeli ChatGPT. Produkty z wysokich pozycji w Google częściej pojawiają się w górnych miejscach karuzeli. Około 60% dopasowań pochodzi z pierwszej dziesiątki wyników Google Shopping, a prawie 84% z pierwszych dwudziestu pozycji.
ChatGPT korzysta przy takich zapytaniach ze specjalnego mechanizmu nazwanego shopping query fan-outs. Patent jest już znany – zamiast jednego rozbudowanego zapytania system generuje serię krótszych, typowo zakupowych zapytań, i na ich podstawie pobiera listy produktów z indeksów zakupowych.
6. AI Overviews wyświetlają się coraz częściej
Jedna z nowszych analiz firmy BirghtEdge pokazuje, że podsumowania AI pojawiają się przy coraz większej liczbie zapytań – w niektórych branżach nawet w połowie wszystkich wyników wyszukiwania.
Największe wzrosty widoczne są w dziedzinie edukacji – tam AIO skoczyły z mniej niż 20% w połowie 2025 do ponad 80% pod koniec roku.
Podobnie w technologii B2B, turystyce, e-commerce czy branży restauracyjnej – w każdym z tych sektorów coraz częściej pierwszą rzeczą, jaką widzi użytkownik, jest wygenerowane podsumowanie informacji, a nie klasyczne linki.
W sektorze zdrowotnym AIO dominują w wynikach już od dawna i dziś pojawiają się w ponad 80% zapytań.
Ciekawostka jest taka, że treści, które trafiają do AI Overviews, nie zawsze pochodzą z topowych wyników organicznych. Google używa technik typu FastSearch i Query Fan-out, więc wyświetlanie się na pierwszej stronie w organiku pomaga, ale nie gwarantuje obecności w AIO.
Standardowo zostawiam link do pełnego badania: AI Overviews at the One-Year Mark: Presence, Size, and What They’re Citing


