Adobe Brand Visibility – nowe narzędzie do mierzenia i optymalizacji ruchu AI. Google publikuje patent, który zdaje się opisywać nowy kierunek, w którym będzie zmierzać SEO. Reddit zapowiada narzędzia AI do reklam, opierające się na treściach od społeczności. Oprócz tego najciekawsze wypowiedzi z eventu Google w Mediolanie, format markdown jednak nie taki super dla SEO i AI, a także co dokładnie oznacza blokada stron w robots.txt.
1. Nowe narzędzie do mierzenia ruchu AI od Adobe
Adobe zaprezentowało nowe narzędzie o nazwie Adobe Brand Visibility, które ma pomóc firmom monitorować i zwiększać swoją obecność w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję.
Jest to część szerszego ekosystemu Adobe CX Enterprise, skoncentrowanego na zarządzaniu całym cyklem pozyskiwania i utrzymania klienta.
Nowe rozwiązanie pozwala markom sprawdzić:
- jak często są wspominane przez systemy AI,
- dla jakich zapytań pojawiają się w odpowiedziach.
- gdzie przegrywają z konkurencją.
Narzędzie analizuje widoczność marek w najpopularniejszych platformach opartych na sztucznej inteligencji (m.in. w ChatGPT, Google AI Mode czy Perplexity) i wskazuje obszary, nad którymi warto popracować.
Według danych przedstawionych przez Adobe, między październikiem 2024 a majem 2026 ruch z systemów AI do amerykańskich sklepów internetowych wzrósł o ponad 1300%, a w branży turystycznej o ponad 2200%. Mówimy więc o gigantycznym skoku.
Firma podkreśla, że Brand Visibility wykorzystuje bazę blisko 300 milionów rzeczywistych zapytań wpisywanych w narzędziach AI. Dzięki temu marketerzy mogą analizować trendy, monitorować działania konkurencji oraz wychwytywać luki w swoich treściach.
System ma również sugerować konkretne działania optymalizacyjne, które mogą zwiększyć szanse marki na pojawienie się w odpowiedziach w ChacieGPT i pozostałych systemach.
Warto wiedzieć
Adobe Brand Visibility, podobnie jak szereg innych narzędzi do mierzenia ruchu AI, działa trochę na zasadzie losowania: bierze prompty użytkowników i sprawdza, czy konkretne marki wyświetlają się w odpowiedzi (to tzw. share of voice). Zupełnie inaczej analizuje to Agent Monitor, który pokazuje dokładnie, czy na Twoją stronę wszedł np. bot ChatGPT i zaciągnął z niej treść. Można go wypróbować za darmo ;).
2. Patent od Google związany z LLM-ami sugeruje nowy cel SEO
Jak wynika z analizy patentu, tym celem jest budowanie pełnego obrazu marek, firm i produktów w sferze online – zamiast skupiania się tylko na rozwijaniu stron internetowych.
To może być nowy kierunek, w którym w najbliższych latach będzie rozwijać się Google oraz przyszłość SEO.
Warto wiedzieć
Sprawdź nowy patent Google: Data extraction using LLMs
Firma sugeruje, że porzucimy klasyczny model, w którym wyszukiwarka ocenia głównie treść dokumentów i ich dopasowanie do zapytania. Nowe podejście zakłada, że AI zbiera dane z wielu źródeł jednocześnie – od stron firmowych, przez artykuły i recenzje, aż po inne publiczne informacje – a następnie łączy je w spójny profil danego podmiotu.
Taki profil ma uwzględniać nie tylko fakty, ale też relacje między nimi oraz ocenę wiarygodności poszczególnych źródeł.
W świecie generatywnej AI użytkownik coraz częściej nie przegląda listy wyników, tylko otrzymuje gotową odpowiedź lub rekomendację. Aby ją wygenerować, system musi „rozumieć” markę jako całość – wiedzieć, czym się zajmuje, jakie ma kompetencje i jak wypada na tle konkurencji.
W kontekście działań związanych z pozycjonowaniem oznaczałoby to przesunięcie akcentu z optymalizacji pojedynczych treści na budowanie spójnego i jednoznacznego wizerunku w całym internecie.
Ważne staje się nie tylko to, co marka publikuje na własnej stronie, ale też jak jest opisywana i oceniana w innych miejscach. Wszystkie te sygnały mogą zostać wykorzystane przez modele AI do tworzenia własnej interpretacji firmy.
Sam patent nie jest jednak zapowiedzią konkretnego wdrożenia. To raczej wgląd w kierunek myślenia Google i problemy, które firma próbuje rozwiązać.
3. Reddit z narzędziami AI do reklam zbudowanymi na bazie rozmów użytkowników
Reddit zaprezentował nowe narzędzia reklamowe oparte na sztucznej inteligencji, które mają pomóc markom lepiej wykorzystywać content pochodzący z rozmów użytkowników.
Wśród nowości są:
- Free-form ad generator (Beta) – automatycznie łączy informacje ze strony internetowej marki z odpowiednimi konwersacjami użytkowników, aby tworzyć reklamy inspirowane formatem długich postów na Reddicie.
- Tailored creative assets (Beta) – identyfikuje społeczności i segmenty odbiorców, a następnie generuje spersonalizowane nagłówki i warianty obrazów, które mają na celu poprawę trafności reklamy.
- Redditor Highlights – funkcja, która jest już ogólnodostępna, pozwala kwalifikującym się markom na włączanie prawdziwych konwersacji na Reddicie bezpośrednio do swoich reklam.
Te nowe rozwiązania opierają się na strategii określanej jako „Reddit Community Intelligence”, czyli podejściu polegającym na przekształcaniu dyskusji społeczności w użyteczne dane marketingowe.
Warto wiedzieć
Zobacz ogłoszenie na blogu Reddita: Live from Cannes 2026: Real Conversations are Driving the New Consumer Decision Journey
Według Reddita w najbliższym czasie – i przy tak intensywnym rozwoju sztucznej inteligencji – autentyczne opinie i doświadczenia użytkowników będą odgrywać coraz większą rolę.
Platforma wykorzystuje tutaj swój największy as w rękawie, czyli potężną bazę wieloletnich rozmów prowadzonych w społecznościach, skupionych wokół konkretnych tematów i problemów.
4. Event Search Central Live w Mediolanie – zbiór najważniejszych wypowiedzi
Wydarzenie odbyło się 18 czerwca i stanowiło część globalnej serii spotkań Google z właścicielami stron, specjalistami SEO oraz twórcami treści. Cel? Omówienie najnowszych zmian w wyszukiwarce Google oraz kierunku, w jakim rozwija się ich cały ekosystem w kontekście rosnącej roli AI.
Zebrałem dla Was kilka najważniejszych według mnie wniosków:
- Wyszukiwarka ma coraz częściej odpowiadać bezpośrednio na intencję użytkownika, zamiast jedynie kierować go do stron zewnętrznych.
- Wzorce wejść na strony będą się dalej zmieniać i raczej nie należy oczekiwać stabilności znanej z wcześniejszych lat SEO.
- Strony, które historycznie dobrze radziły sobie w wynikach, mogą doświadczać spadków lub wzrostów niezależnie od dotychczasowych działań optymalizacyjnych.
- Materiały tworzone wyłącznie pod algorytmy ustępują miejsca tym, które odpowiadają na prawdziwe potrzeby użytkowników i wnoszą wartość informacyjną.
- SEO nie powinno być traktowane wyłącznie jako zestaw technicznych działań, ale jako proces budowania użytecznego i wiarygodnego źródła informacji.
- Przyszłość wyszukiwania będzie coraz bardziej oparta na interpretacji kontekstu i jakości całych witryn, a nie tylko pojedynczych słów kluczowych czy podstron.
- Wyszukiwarka nie jest już tylko narzędziem do indeksowania stron, a bardziej systemem odpowiedzi opartym na AI.
5. Google: Format markdown ma istotne wady
John Mueller i Martin Splitt w jednym z ostatnich odcinków podcastu „Search Off the Record” odnieśli się do trendu tworzenia uproszczonych wersji stron internetowych w formacie markdown, które miałyby rzekomo lepiej „karmić” systemy AI i modele językowe.
Panowie zasugerowali, że pomysł usuwania HTML i pozostawiania wyłącznie „czystej treści” w formie markdown nie daje żadnej realnej przewagi ani dla SEO, ani dla narzędzi AI.
Wręcz przeciwnie – w takim podejściu traci się kluczowe elementy struktury strony: nagłówki, linki, nawigację czy semantyczne oznaczenia. A to one pomagają zarówno wyszukiwarce, jak i modelom AI zrozumieć kontekst i relacje między treściami.
John Mueller zwraca uwagę, że HTML jest dobrze ugruntowanym standardem, który Google od lat skutecznie przetwarza. Wyszukiwarka nie ma problemu z jego interpretacją, więc celowe pominięcie nie poprawi czytelności ani jakości indeksowania.
Martin Splitt dodatkowo podkreślił, że struktura strony ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia całej witryny.
Usunięcie elementów takich jak linkowanie wewnętrzne czy hierarchia treści utrudnia analizę tego, jak poszczególne podstrony się ze sobą łączą. To z kolei może pogorszyć zdolność systemów do oceny kontekstu i znaczenia informacji.
6. Strony zablokowane w robots.txt nadal mogą być indeksowane
Dlaczego niektórzy właściciele stron widzą w swoich raportach w Search Console adresy URL oznaczone jako zaindeksowane, mimo że zostały one zablokowane w pliku robots.txt? Na to pytanie odpowiada Google.
Po pierwsze – tak, taka sytuacja jest jak najbardziej możliwa. Po drugie – wbrew pozorom nie oznacza to problemów z indeksacją strony i nie zawsze wymaga natychmiastowej reakcji.
Google przypomina, że plik robots.txt nie służy do blokowania indeksowania, tylko do blokowania crawlowania, czyli dostępu robotów do treści strony.
To z kolei oznacza, że Google może znać dany adres URL, nawet jeśli nie może pobrać jego zawartości. Wystarczy, że link do takiej podstrony został znaleziony w innym miejscu w internecie lub na samej stronie.
Na tej podstawie URL może trafić do indeksu, mimo że jego zawartość pozostaje dla Google niedostępna.
Najczęściej mówimy tu o czysto technicznych lub po prostu nieistotnych adresach – np. linkach typu „Dodaj do koszyka”. Nie mają one realnej wartości dla użytkownika, a ich obecność w GSC nie musi oznaczać błędu ani negatywnego wpływu na SEO.
Google podkreśla też częsty błąd interpretacyjny – robots.txt nie jest narzędziem do ukrywania treści przed wyszukiwarką.


