Pojawiła się nowa dokumentacja Google – poradnik omawiający wykorzystanie zewnętrznych narzędzi do SEO. Testowy raport wydajności AI w Search Console, na razie dostępny tylko w UK. Pojawiła się możliwość integracji GA4 z danymi z wizytówki Google. Oprócz tego: nowa analiza Cloudflare udowadnia, że ruch botów przewyższył już ruch ludzi, Microsoft prezentuje wyszukiwarke dla agentów AI, a także kilka słów o zjawisku AI-free search.
1. Google publikuje dokumentację dot. zewnętrznych narzędzi SEO
Google udostępniło zupełnie nowy dokument pomocy, gdzie opisuje kwestie, które warto brać pod uwagę przy ocenie narzędzi SEO, usług doradczych oraz porad publikowanych przez zewnętrzne firmy.
No i teraz tak: komercyjne narzędzia ogólnie mogą być pomocne, ale trzeba podchodzić do nich z pewnym dystansem. Mówimy tu zarówno o różnego rodzaju platformach analitycznych, jak i systemach obiecujących poprawę widoczności w wyszukiwarce i w odpowiedziach AI.
W dużym skrócie – Google ich nie rekomenduje, ani nie współpracuje z ich twórcami.
Dlatego jeśli jakiś dostawca sugeruje, że jego produkt ma „specjalne powiązania” z Google lub obiecuje konkretne wyniki, powinna nam się zapalić czerwona lampka. Według firmy żadne narzędzie nie ma dostępu do ich wewnętrznych danych rankingowych, a tym samym nie jest w stanie zagwarantować pozycji czy wzrostów ruchu.
Warto wiedzieć
Sprawdź nowy dokument Google: Google Search's guidance on using third-party SEO tools, services, and advice
Wszystkie pseudo-eksperckie porady dot. pozycjonowania warto weryfikować w odniesieniu do oficjalnej dokumentacji Google Search. Choć wiele materiałów publikowanych przez branżę jest wartościowych, część z nich błędnie interpretuje działanie algorytmów – lub przedstawia spekulacje jako fakty.
Google wskazuje też jedno rozwiązanie, któremu warto ufać bezpośrednio – Google Search Console. Firma przypomina, że jest to źródło danych pochodzących bezpośrednio z wyszukiwarki, dlatego powinno stanowić fundament analizy skuteczności działań SEO.
2. W Search Console pojawią się raporty wydajności AI
W Google Search Console rozpoczęły się testy funkcji, które pozwalają sprawdzić widoczność stron w wynikach opartych na sztucznej inteligencji.
W nowym raporcie „Generative AI” zobaczymy, jak często treści z danej witryny pojawiają się w odpowiedziach generowanych przez AI. Użytkownicy mogą analizować dane na poziomie konkretnych adresów URL, a także filtrować je według kraju, urządzenia czy zakresu dat.
Brakuje jednak najważniejszego dla wielu wydawców wskaźnika, czyli kliknięć. Raport pokazuje wyłącznie wyświetlenia, ale nie informuje, ilu użytkowników faktycznie przeszło z odpowiedzi AI na stronę internetową.
Warto wiedzieć
Nadal jest to dość wybiórcza analityka, nastawiona na zachowanie użytkowników, a nie agentów. Dlatego jeśli chcesz sprawdzić, czy i kiedy boty AI wchodzą na Twoją stronę i co na niej robią, rzuć okiem na https://agentmonitor.io/. Zobaczysz tam dane, których nie pokazuje ani GSC, ani GA4.
Google tłumaczy, że cały czas analizuje, jakie dane będą najbardziej przydatne dla właścicieli witryn i nie wyklucza dodania kolejnych metryk w przyszłości.
Drugą dużą zmianą w GSC jest możliwość zablokowania wykorzystywania treści strony w AI Overviews, AI Mode i innych generatywnych funkcjach wyszukiwarki. Można to zrobić za pomocą specjalnego przełącznika, dzięki któremu będziemy mogli zdecydować, czy nasze treści mają służyć do budowania odpowiedzi AI.
Nowe funkcje są na razie dostępne tylko z poziomu wybranych kont na terenie Wielkiej Brytanii.
3. W GA4 sprawdzimy dane z wizytówek Google Moja Firma
Google wprowadza do Google Analytics 4 nową integrację z Google Business Profile, która ma połączyć dane o aktywności użytkowników w wizytówce firmowej z klasyczną analityką ruchu na stronie.
Po tym jak połączymy konta, w GA4 pojawi się nowa sekcja obejmująca dane dotyczące interakcji z wizytówką Google. Chodzi między innymi o kliknięcia adresu www, połączenia telefoniczne, wyznaczanie trasy do firmy, wiadomości, rezerwacje czy wyświetlenia menu.
Dzięki temu właściciele firm mogą łatwiej zobaczyć, jak użytkownicy zachowują się po znalezieniu ich w Google – nie tylko na poziomie wejścia na stronę, ale też działań podejmowanych bezpośrednio w wizytówce.
Do tej pory Google Analytics pokazywało głównie ruch z profilu firmowego na stronę, który wymagał dodatkowego oznaczania linków UTM. Brakowało pełnego obrazu tego, co użytkownicy robili w obrębie wizytówki.
Nowa integracja wypełnia tę lukę (przynajmniej częściowo), łącząc dane o całej ścieżce interakcji z profilem firmy.
Google podkreśla, że konfiguracja będzie dostępna w sekcji „Product links” w Google Analytics, a połączenie pozwoli automatycznie importować dane z wizytówki.
Funkcja ma jednak pewne ograniczenia:
- jeśli firma zarządza wieloma lokalizacjami i połączy kilka wizytówek Google z jednym kontem Analytics, dane zostaną agregowane;
- nie będzie możliwości używania tych danych w bardziej zaawansowanych analizach w eksploracjach czy segmentach;
- historia będzie ograniczona do 6 miesięcy.
Nowa opcja wydaje się fajna dla mniejszych firm działających lokalnie, które chcą szybko ocenić wpływ wizytówki Google na realne działania klientów. Dla większych organizacji może być raczej dodatkiem niż pełnoprawnym narzędziem analitycznym.
4. CEO Cloudflare: ruch botów jest już większy niż ruch ludzi
Pan Matthew Prince jeszcze niedawno przewidywał, że ruch botów AI przewyższy ruch ludzi do 2027 roku. Okazuje się jednak, że ta prognoza była błędna – to już się wydarzyło.
Zgodnie z najnowszą analizą Cloudlfare ruch „zautomatyzowany” stanowi obecnie 57,3% globalnych żądań HTTP do treści HTML – w porównaniu z 42,7% w przypadku ludzi.
Skala zjawiska rośnie wraz z rozwojem automatyzacji i narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, co sprawia, że ruch generowany przez maszyny staje się jednym z kluczowych elementów współczesnego internetu.
Prince zwraca uwagę, że działania botów nie są zjawiskiem jednolitym. Część z nich pełni funkcje całkowicie legalne i potrzebne, jak np. roboty wyszukiwarek indeksujące treści czy narzędzia monitorujące dostępność stron.
Inne natomiast generują ruch o charakterze szkodliwym lub przynajmniej niepożądanym, np. scrapery pobierające treści w celu trenowania modeli AI, boty przeciążające serwery czy systemy automatycznie wykonujące masowe zapytania.
Zobacz też:
Firma analizuje miliony żądań HTTP, aby oddzielić ruch użytkowników od ruchu botów oraz klasyfikować je według typu i zachowania. Przy czym coraz trudniej odróżnić „dobre” i „złe” boty – wiele z nich działa w sposób bardzo podobny do zwykłych użytkowników i korzysta z zaawansowanych technik maskowania swojej aktywności.
W tle widać jedno z potencjalnie największych wyzwań internetu „przyszłości” – nie tylko blokowanie szkodliwych botów, ale też precyzyjna kontrola nad systemami, które mają dostęp do zasobów stron (szczególnie w kontekście robotów i agentów AI).
5. Microsoft wypuszcza Web IQ – usługę wyszukiwania przeznaczoną dla agentów AI
Microsoft zaprezentował Web IQ – nową funkcję zaprojektowaną nie dla użytkowników, tylko dla agentów AI. Ma ona być czymś w rodzaju „wyszukiwarki dla maszyn”.
Web IQ dostępny jest jako zestaw interfejsów (tzw. grounding APIs) działających w oparciu o indeks wyszukiwarki Bing. Architektura systemu została przebudowana specjalnie pod kątem sposobu, w jaki „myślą” i pracują agenci AI – tak żeby mogli oni łatwiej łączyć się z aktualnymi danymi z sieci i wykorzystywać je w procesie generowania odpowiedzi.
Warto wiedzieć
Sprawdź wpis na blogu Microsoft Bing: Announcing Microsoft Web IQ
Zamiast klasycznej listy wyników Web IQ dostarcza uporządkowane fragmenty treści i dane strukturalne, które mogą być bezpośrednio wykorzystane w odpowiedziach generowanych przez modele.
Dzięki temu AI nie musi samodzielnie analizować dużej liczby stron, tylko otrzymuje bardziej przefiltrowane i użyteczne informacje.
Microsoft podkreśla, że tradycyjna wyszukiwarka była tworzona z myślą o człowieku, który sam przegląda wyniki i podejmuje decyzje. W przypadku agentów AI ten model przestaje się sprawdzać, ponieważ systemy te potrzebują gotowych danych – a nie zestawu linków.
Web IQ jest już wykorzystywany w ekosystemie Microsoftu, między innymi w Copilocie oraz innych narzędziach AI. System ma również wspierać zewnętrzne platformy, w tym rozwiązania od OpenAI.
6. Ludzie masowo uciekają do wyszukiwarki DuckDuckGo
Słyszeliście o trendzie „AI-free search”? Wygląda na to, że coraz więcej użytkowników zaczyna świadomie omijać funkcje wyszukiwania oparte na AI i wraca do klasycznych wyników – w których sami mogą przeglądać źródła i decydować, co jest dla nich wiarygodne.
Dlatego te mniej znane, alternatywne wyszukiwarki przeżywają teraz boom. Taki DuckDuckGo trzykrotnie zwiększył liczbę odwiedzin użytkowników, zachęconych opcją wyszukiwania bez AI. Stało się to chwilę po ostatnich dużych zapowiedziach Google dotyczących rozwoju ekosystemu opartego o funkcje agentowe.
Jest kilka powodów takiego stanu rzeczy:
- spadek zaufania do odpowiedzi modeli AI, które mogą upraszczać/pomijać kontekst lub agregować informacje w taki sposób, że trudno to zweryfikować;
- chęć większej kontroli nad procesem researchu – wielu użytkowników wciąż woli samodzielnie przeglądać źródła, zamiast polegać na jednym wygenerowanym podsumowaniu;
- jakość i prezentacja wyników – odpowiedzi AIO skracają ścieżkę kliknięć, co zmienia doświadczenie zarówno użytkownika, jak i wydawców treści.
Trend AI-free search raczej trudno nazwać powrotem do „starego” internetu, a bardziej uformowaniem się równoległego modelu korzystania z informacji
Część użytkowników będzie preferować szybkie odpowiedzi AI, inni pozostaną przy klasycznych wynikach, a wielu będzie pewnie łączyć oba podejścia w zależności od typu zapytania.


