Google prezentuje Gemini 4 Argon, Microsoft chwali się modelem AI Microsoft-Decision-1 i nową funkcją Topics Portfolio w Bing Webmaster Tools, a twórcy wtyczki All in One SEO naprawiają problemy związane z dwoma wykrytymi exploitami.
W skrócie:
- Premiera Gemini 4 Argon – Google zaprezentowało nowy model AI przeznaczony do złożonych zadań, m.in. programowania, analizy danych i badań naukowych.
- Microsoft-Decision-1 – Microsoft testuje model AI wyspecjalizowany w analizowaniu danych, klasyfikowaniu informacji i podejmowaniu decyzji, m.in. w Copilocie i wyszukiwarce Bing.
- Nowe Google Discover – Google planuje przekształcić Discover w spersonalizowanego asystenta AI, który będzie pomagał użytkownikom realizować konkretne cele, a nie tylko rekomendował treści.
- Topics Portfolio w Bing Webmaster Tools – nowa funkcja beta grupuje zapytania w klastry tematyczne, ułatwiając analizę widoczności witryny w odpowiedziach AI i identyfikowanie luk w contencie.
- Podatności we wtyczce All in One SEO – wykryto dwie luki bezpieczeństwa, które można naprawić, aktualizując wtyczkę do wersji 5.0.2.1 lub nowszej.
- Aktualizacja Google Tag Managera – Google wprowadza rozwiązanie umożliwiające przesyłanie danych do obsługiwanych usług bez dodatkowego skryptu gtag.js, co może ograniczyć ilość kodu na stronie i uprościć konfigurację pomiarów.
1. Premiera Gemini 4 Argon
Google zaprezentowało najnowszą, najbardziej zaawansowaną wersję Gemini jaką stworzono do tej pory. Model otrzymał nazwę Argon i jest naturalnym następcą Gemini 3.
W czym Gemini 4 Argon radzi sobie najlepiej? Przede wszystkim w rozwiązywaniu złożonych problemów i wykonywaniu długich, wieloetapowych zadań. Ma sprawdzać się w programowaniu, analizie danych, cyberbezpieczeństwie i badaniach naukowych.
Według Google nowy model potrafi nie tylko generować kod, ale też optymalizować istniejące systemy, analizować rozbudowane projekty i samodzielnie pracować nad rozwiązaniami przez dłuższy czas.
Wśród konkretnych (i w sumie naprawdę imponujących) zastosowań pokazano m.in.:
- poprawę kodu w Pythonie,
- przyspieszenie obliczeń w chemii kwantowej (struktury molekularne, izomeria konformacyjna),
- znalezienie luk w zabezpieczeniach systemów przechowujących wrażliwe dane,
- pomoc w badaniach nad lekami,
- wsparcie w badaniach nad komputerami kwantowymi, fuzją jądrową i projektowaniem enzymów (!).
Ale nie tylko o wydajność się rozchodzi, bo przy modelach AI coraz częściej mówi się też o bezpieczeństwie.
Gemini 4 Argon wyposażono w mechanizmy, które mają ograniczać szkodliwe zastosowania, chronić przed złośliwymi instrukcjami (tzw. prompt injections) i powstrzymywać agentów AI przed wykonywaniem nieautoryzowanych działań.
Model jest dostępny w Google AI Studio, Trybie AI, Antigravity oraz w planach Google AI Ultra i Pro w apce Gemini. Promocyjna cena API wynosi 2 dolary za milion tokenów wejściowych i 10 dolarów za milion tokenów wyjściowych, ale ma wzrosnąć po 30 listopada tego roku.
2. Microsoft testuje nowy model AI: Microsoft-Decision-1
Microsoft pokazał model AI o nazwie Microsoft-Decision-1, zaprojektowany do szybkiego podejmowania decyzji na podstawie uporządkowanych danych.
Co ciekawe, nie jest to typowy duży model językowy (LLM), którego głównym zadaniem jest generowanie tekstu czy prowadzenie pogaduszek. Decision-1 ma specjalizować się w ocenianiu informacji i dostarczaniu wyników, które inne systemy mogą bezpośrednio wykorzystywać do podejmowania dalszych działań.
Model został opracowany z myślą o kilku konkretnych zastosowaniach: kierowaniu zadań do odpowiednich systemów, klasyfikowaniu danych, ustalaniu priorytetów, weryfikowaniu informacji oraz kontrolowaniu przebiegu procesów i przepływów pracy.
Microsoft podkreśla, że Decision-1 ma łączyć wysoką jakość wyników z niskimi opóźnieniami. Według firmy w zadaniach wymagających uporządkowanego oceniania danych model przewyższa zarówno tradycyjne modele językowe, jak i inne modele decyzyjne.
Nowy model jest już testowany w środowisku Copilota oraz wyszukiwarki Bing.
3. Google Discover ma stać się „proaktywnym, spersonalizowanym konsjerżem”
Google Discover już wkrótce może stać się osobistym pomocnikiem AI. Sam nie wiem, czy to źle, czy dobrze…
Prawdopodobnie szykują się spore zmiany. Zamiast tradycyjnego feedu z artykułami dopasowanymi do zainteresowań mamy docelowo otrzymać coś w rodzaju proaktywnego, hiper-spersonalizowanego asystenta, który będzie nam pomagał realizować konkretne cele.
Google chce wyjść poza samo rekomendowanie treści. Discover mógłby aktywniej wspierać użytkowników w przechodzeniu od zainteresowania danym tematem do podjęcia konkretnego działania.
W planach pojawia się większe wykorzystanie sztucznej inteligencji i nowe formaty angażowania odbiorców. Google podkreśla jednak znaczenie ludzkich głosów i źródeł, co sugeruje, że treści tworzone przez autorów nadal mają odgrywać ważną rolę.
Na razie nie wiadomo jednak, jak to wszystko miałoby dokładnie wyglądać ani kiedy ewentualne zmiany trafią do użytkowników.
4. Funkcja Topics Portfolio w Bing Webmaster Tools
Microsoft rozwija opcje raportowania widoczności w wyszukiwarkach generatywnych. W raportach AI Performance w Bing Webmaster Tools pojawiła się nowa funkcja beta o nazwie Topics Portfolio, która grupuje zapytania użytkowników w większe klastry tematyczne.
Dzięki temu specjaliści od pozycjonowania i contentu mogą sprawdzić, w jakich szerokich obszarach witryna pojawia się w odpowiedziach AI, jak duża jest konkurencja i ile zapytań obejmuje dany temat.
Warto wiedzieć
Dotychczasowy raport AI Performance pozwalał sprawdzać zapytania, na podstawie których witryna pojawia się w odpowiedziach AI, oraz strony cytowane w związku z tymi zapytaniami. Topics Portfolio rozszerza ten widok: zamiast analizować każde zapytanie osobno, grupuje powiązane zapytania w klastry tematyczne.
Przy każdym temacie (topic) będziemy mogli podejrzeć trzy metryki:
- Topic Size – przybliżona łączna liczba cytowań wszystkich witryn w danym temacie w wybranym okresie. Wskaźnik ma pokazywać skalę aktywności związanej z danym zagadnieniem w wyszukiwaniu AI.
- Sites Cited – przybliżona liczba witryn pojawiających się w odpowiedziach na zapytania z danego klastra. Pozwala zorientować się, jak duża jest konkurencja.
- Queries – przybliżona liczba różnych zapytań przypisanych do danego tematu.
Całkiem ciekawym rozwiązaniem wydaje się też sekcja Top Opportunity Queries. Prezentuje ona listę zapytań, przy których cytowane są inne strony, ale brakuje wśród nich naszej witryny.
Może się to przydać w znalezieniu luk w strategii contentowej i zaplanowaniu nowych treści albo do rozbudowy już istniejących materiałów.
5. Popularna wtyczka SEO do WordPressa narażona na cyberataki
Problem dotyczy wtyczki do WP All in One SEO (AIOSEO), z której korzysta ok. 2 mln użytkowników. O czym konkretnie mowa?
Trafiłem na opisy dwóch podatności (tzw. exploitów):
- Możliwość wykonywania dowolnych shortcode’ów – wtyczka nie sprawdza dokładnie, jakie polecenia uruchamia na stronie. Dzięki temu ktoś z zewnątrz może w określonych warunkach zmusić ją do wykonania funkcji, do których nie powinien mieć dostępu.
- Podatność typu DOM-based XSS – pozwala przygotować specjalny link, który zawiera złośliwy kod/skrypt. W określonych warunkach kod może uruchomić się w przeglądarce osoby, która otworzy taki link.
Oba problemy oceniono jako średnio poważne (odpowiednio 6,5 i 6,1 w skali CVSS), a ich wykorzystanie nie wymaga od atakującego posiadania konta w witrynie. Każda z luk ma określone warunki wykorzystania, związane m.in. z konfiguracją strony i uprawnieniami użytkowników.
Dobra wiadomość jest taka, że twórcy wtyczki udostępnili już poprawki.
Żeby zabezpieczyć stronę przed obiema opisanymi podatnościami, należy zaktualizować AIOSEO do wersji 5.0.2.1 lub nowszej (aktualizacja do 5.0.2 naprawia tylko problem XSS).
Jeśli korzystacie z wtyczki All in One SEO na swojej stronie, lepiej sprawdźcie jej obecną wersję i nie odkładajcie aktualizacji na później.
6. Update Google Tag Managera ułatwia zarządzanie tagami
Google wprowadza zmiany w Google Tag Managerze, które mają przyspieszyć działanie stron i uprościć zbieranie danych.
Nowe rozwiązanie pozwala przesyłać dane bezpośrednio do obsługiwanych usług Google, bez konieczności ładowania dodatkowego skryptu JavaScript gtag.js. Ma to ograniczyć ilość kodu na stronie, usprawnić pomiary i ułatwić zarządzanie tagami.
Zmiana może być szczególnie przydatna przy bardziej rozbudowanych konfiguracjach analitycznych, w których łatwo pogubić się w ustawieniach i powiązaniach między usługami.
Samo pojawienie się nowej funkcjonalności nie oznacza, że istniejące kontenery GTM zostaną automatycznie zoptymalizowane. Reklamodawcy i zespoły analityczne muszą sprawdzić swoje konfiguracje i przeprowadzić optymalizację kontenera, aby skorzystać z nowych możliwości.
Po wdrożeniu warto też się upewnić, że zdarzenia i konwersje nadal są prawidłowo rejestrowane.


