Rekrutujemy! Zaindeksujemy nowego SEO Speca w naszej ekipie! Zobacz szczegóły i aplikuj czym prędzej .
Jesteś tutaj: Baza wiedzy / Blog i aktualności / Własna strona do link buildingu – spam czy dobry wybór?

04-10-2023

Własna strona do link buildingu – spam czy dobry wybór?

Choć brzmi to mocno nieintuicyjnie, to linkowanie z własnej strony może być w dzisiejszym SEO najlepszym wyborem.

Własna strona do link buildingu – spam czy dobry wybór? - SEO blog

Zobacz też:

Zaplecze pozycjonerskie, czyli jak wygląda linkowanie w agencji

Własna strona do linkowania kiedyś i dziś

Dawniej „własną stroną do linkowania” mogło być w zasadzie wszystko. Wystarczył jakikolwiek serwis i linki ukryte pod słowami kluczowymi.

zaplecze seo w 2005
Przykład własnej strony do link buildingu z około 2003 roku

Ten spamowy trend zaczął się odwracać dopiero w 2012. Gdy w takie praktyki uderzył algorytm Google Penguin, od którego pojęcie własnej strony do linkowania zaczęło powoli ewoluować.

Teraz, naście lat później, znaczenie linków w SEO jest już coraz mniejsze. Tak samo duże emocje nadal wywołuje jednak tocząca się wokół tego tematu dyskusja. Ale spokojnie, w nią nie zamierzam tu w nią wchodzić. Skupię się za to na faktach.

Istotne fakty są w zasadzie dwa: pierwszy taki, że mimo wszystko Google ciągle wykorzystuje i ciągle można podbić sobie nimi widoczność, a drugi, że praktycznie każda agencja SEO z większą liczbą klientów prowadzi dzisiaj zaplecza pozycjonerskie – czyli nic innego jak własne strony do linkowania.

Zresztą my w Top Online też to robimy, i mamy takich serwisów całkiem sporo, co nie jest żadną tajemnicą. I to dlatego między innymi pokaże Ci tu, trochę „od środka”, jakie są według mnie największe plusy posiadania własnego zaplecza.

przykladowe zaplecze seo
Przykład współczesnego zaplecza SEO (Źródło: toponline.pl/seo-samodzielni/zaplecze-pozycjonerskie-czyli-jak-wyglada-linkowanie-w-agencji)

Teraz własna strona do linkowania (zaplecze pozycjonerskie) jest najczęściej portalem lub blogiem, który publikuje treści wokół jakiegoś konkretnego tematu.

Twoja strona = Twoje zasady, czyli kontrola

Jak dla mnie pierwszym i największym plusem posiadania własnych stron do linkowania jest kontrola. I będzie się ona w tym tekście przewijać w zasadzie cały czas. Od zakładania serwisu, przez przygotowanie na niego treści, aż po sam proces prowadzenia linkowania.

Wybierając samodzielnie domenę pod zaplecze SEO możemy dokładnie zweryfikować jej historię, więc później, linkując, nie natniemy się przypadkiem na negatywne efekty.

Wybierając domenę możemy też wybrać nazwę, która będzie odwoływać się do tematyki, w którą celujemy, co zawsze jest jakimś plusem do budowania wartości serwisu.

Budując zaplecze możemy zadbać o ścisłe dopasowanie tematyczne treści i ich jakość.

No i w końcu linkując możemy wybrać dokładnie gdzie i jak umieścimy link. Z jakim anchorem, atrybutem, w jakim miejscu treści i z iloma innymi linkami.

Nikt nam też po jakimś czasie takiego linka nie usunie czy nie zmieni na nofollow. W razie potrzeby to my możemy go sobie dowolnie zmodyfikować, podmienić czy usunąć.

Dla mnie jako specjalisty SEO to też ogromna wygoda w codziennej pracy. Bo mając „pod ręką” pulę własnych serwisów nie muszę tracić czasu na szukanie miejsc do linkowania czy później sprawdzanie, czy linki faktycznie zostały zamieszczone.

Własna strona to bezpieczne linki

Z kontroli wynika też to, że własna strona do linkowania zapewnia nam bezpieczeństwo. A raczej, to my możemy je sobie zapewnić – budując wartościowe treści i zabezpieczając serwis. W efekcie mamy więc pełną kontrolę nad linkami i nie ryzykujemy w żaden sposób widoczności pozycjonowanych stron.

Wiemy jakie linki i z jakich artykułów docierają do serwisów klientów. Wiemy, że nikt nie opublikuje obok nich odnośników do spamu. No i wiemy też, że treść nie ulegnie zmianie, link nie zniknie czy nie zajdzie się tam, gdzie nie powinien.

Pod bezpieczeństwo podpiąć można też pewność, że nasze zaplecze będzie cały czas działać, a w razie awarii możemy je szybko naprawić, tak żeby nie odbiło się to na wynikach. Tak długo jak jesteśmy właścicielami zaplecza, tak długo tylko my decydujemy o tym czy strona działa i pozbywamy się kompletnie ryzyka zniknięcia linków.

Przy pozyskiwaniu linków z zewnętrznych stron musiałbym co jakiś czas analizować stan tych odnośników dla każdego klienta, którego prowadzę. Byłby to kawał dodatkowej pracy, która nijak nie przyczyniałaby się do budowania efektów. Linkując z zaplecz nie muszę tego robić, bo wiem, że linki nie znikną – mogę więc ten czas poświecić choćby na optymalizację.

I możliwość wprowadzania zmian

O tym już wspomniałem na początku, ale teraz rozwinę. Możliwość wprowadzania zmian to ogromny plus własnej strony do link buildingu.

Modyfikację w postaci usunięcia jakiegoś linku, artykułu, czy podmienienia go możemy wykonać w każdej chwili. Na własnym zapleczu możemy modyfikować także tytuły artykułów, daty ich publikacji czy ich meta tagi.

Dodatkowo mamy też podpięte pod strony narzędzia Googla, więc przy każdej zmianie na stronie możemy od razu zgłosić prośbę o indeksację.

To duży plus w pracy przy SEO, ale też w pracy z klientem. Każdemu obsługiwanemu przeze mnie w kwestii linkowania klientowi wysyłam w raporcie pełne listy adresów, z których pozyskane zostały odnośniki.

Jeśli zdarzy się, że coś w danym pozyskanym odnośniku będzie nie tak lub po prostu nie spodoba się klientowi – to mogę to od razu zmienić. Nie muszę o to nikogo prosić, pisać maili czy wydzwaniać.

Wiemy, co publikujemy i możemy eksperymentować

Własna strona, własne treści – a, że w linkowaniu liczy się cały serwis, a nie tylko podstrona, z której wychodzi odnośnik, to jest to kolejny plus.

Na własnych zapleczach możemy publikować solidne teksty. Jasne, że będzie to droższe, ale nie jest to jednorazowy wydatek, którego nigdy nie odzyskamy, tylko inwestycja. W wartość zaplecza i w perspektywie mocne linki, ale też w same teksty, które później z nami zostaną.

Gdy nazbieramy już trochę artykułów na zapleczu, to możemy pokusić się o recykling treści. Możemy nawet stworzyć sobie na takiej stronie pillar page (lub kilka), żeby jeszcze bardziej podbić jej autorytet w danej niszy.

Mamy też możliwość aktualizowania treści. Na przykład jeśli zaplecze jest dla ścisłej specjalistycznej branży i pojawi się jakaś nowinka, którą warto zaktualizować, nowe badania itd. to aktualizując treść wpłyniemy pozytywnie na wartość całego serwisu i wszystkich wyprowadzonych z niego linków.

Pomijając kwestie samego SEO, dbając o jakość treści możemy stworzyć także zaplecze, które będzie budować sobie popularność w wyszukiwarce.

Możemy też dbać o optymalizację

Dużym plusem posiadania własnej strony do linkowania jest też to, że możemy zadbać o jej SEO. Niby oczywiste, ale każdy, kto szukał kiedyś miejsca do pozyskiwania linków szybko przyzna mi rację, że strony oferujące publikacje sponsorowane często pozostawiają wieeele do życzenia.

Słabo byłoby zapłacić za pozyskanie odnośnika, który później przez parę miesięcy nie będzie indeksowany przez jakiś błąd techniczny, no nie?

Przy własnych zapleczach problem nie istnieje. Coś jest nie tak z optymalizacją – w każdej chwili mogę to poprawić. W efekcie też nasze serwisy generują maksymalnie „mocne” linki, bo dbamy o to, by ich wartości nie ograniczały proste błędy w optymalizacji. No i po prostu: dbamy o ich pozycjonowanie.

To może być też po prostu dobry serwis

Kolejny atut własnej strony do link buildingu jest taki, że linkując u siebie każdym wydatkiem na odnośniki możemy też budować sobie po prostu dobry, dodatkowy serwis.

Od razu mówię, że my raczej nie kombinujemy w ten sposób – bo wymagałoby to zbyt dużych nakładów pracy i podnosiło koszty. No i chcemy skupiać się przede wszystkim na SEO, a nie na prowadzeniu serwisów branżowych. Nie mniej: da się.

Chcąc rozwijać własne zaplecze zawsze mamy możliwość personalizacji pod kątem UX czy graficznym. Jeśli chcemy tworzyć mocne zaplecze, na który będą również wchodzić użytkownicy to te aspekty wizualne będą odgrywały dużą rolę.

Możemy też dostosowywać działanie zaplecza, dodawać do niego nowe podstrony, kategorie artykułów i w efekcie tworzyć wartościowy, przyjemny do przeglądania portal.

Kolejny plus: jeśli prowadzimy zaplecze dłużej, to możemy też zaktualizować jego wygląd, tak żeby strona nie odstawała wizualnie od obecnych trendów.

Analiza wyników

Na koniec plus trochę osobisty. Dla mnie, jako osoby, która bardzo lubi grzebać w różnych danych, możliwość analizowania wyników naszego zaplecza jest dodatkowym plusem.

Posiadanie własnego zaplecza umożliwia nam podpięcie do niego narzędzi, dzięki którym mamy możliwość kontrolowania m.in.:

  • Indeksowania artykułów
  • Ich widoczności
  • Liczba użytkowników na stronie

Jeśli zaplecze ma wypracowane swoje wartościowe pozycje, to analizować możemy też jego konkurencję w wynikach.

Ile stron do linkowania trzeba mieć, żeby to miało sens

Tutaj mam złą wiadomość. Przy pozycjonowaniu jednej (własnej) strony budowanie zaplecz będzie raczej nieopłacalne. Zresztą tak samo jak i w ogóle jakiekolwiek pozyskiwanie linków, bo na własną rękę o wiele więcej można zdziałać samą optymalizacją i treścią.

Z jednego zaplecza nie pozyskamy nieskończonej liczby wartościowych odnośników do jednej strony. W końcu (zwykle szybciej niż później) przestaną one mieć jakikolwiek efekt, bo Google połapie się, że te dwa serwisy mają ze sobą coś wspólnego.

Zaplecza mają jednak oczywiście sens gdy zamierzamy robić SEO dla większej ilości serwisów. Wtedy trzeba jednak podejść do sprawy czysto biznesowo i to po prostu policzyć.

Nie ma tu uniwersalnego wzoru, ale generalnie koszty uruchomienia i utrzymania zaplecza (odnowienia domen, hostingu, regularnego tworzenia treści i pracy nad stronami) muszą mieć pokrycie w budżecie na linkowanie.

Warto wiedzieć

Własna strona do linkowania wymaga utrzymania – dlatego ma sens tylko wtedy, gdy chcesz inwestować w linki ciągle, z miesiąca na miesiąc.

Czy gra jest warta świeczki najlepiej sprawdzić natomiast porównując koszty alternatywy – czyli pozyskiwania linków z publikacji sponsorowanych. No i mając z tyłu głowy wszystkie zalety, które tutaj wymieniłem ;)

Możesz tworzyć takie strony w ramach nauki SEO

Dobra wiadomość jest jednak taka, że jeśli chcesz uczyć się pozycjonowania, to założenia sobie takiej strony do linkowania (lub kilku) może być mega sposobem na zdobycie praktyki.

Warto wiedzieć

Pojedyncze zaplecze możesz potraktować jako dobry sposób na praktykę SEO.

W zasadzie wystarczy, że założysz sobie bloga lub portal tematyczny w jakieś dowolnej niszy/branży i będziesz go w wolnym czasie prowadzić i pozycjonować. Przy okazji możesz w ten sposób zbudować coś, co za jakiś czas będzie wartościowe.

Dla Ciebie – jako miejsce do linkowania lub dla innych, jako zaplecze, które kiedyś sprzedasz lub na którym będziesz mógł zaoferować komuś artykuły sponsorowane.

Podsumowanie w punktach.

  1. Własna strona do linkowania nie jest już losowym serwisem wypchanym spamem – to po prostu blog lub portal tematyczny.
  2. Największym i najważniejszym plusem posiadania takiej strony jest to, że mamy nad nią pełną kontrolę.
  3. Z tej kontroli wynika fakt, że wszystkie pozyskiwane z zaplecza linki są bezpieczne dla widoczności pozycjonowanych serwisów.
  4. W razie potrzeby w każdym momencie możemy też wprowadzać w nich dowolne zmiany.
  5. To my decydujemy też o jakości treści, a stworzone teksty możemy później wykorzystywać.
  6. Na przykład w optymalizacji, o którą także możemy zadbać przy własnej stronie do linkowania.
  7. Koniec końców z takiego zaplecza możemy więc zbudować po prostu wartościowy serwis.
  8. Niestety, budowanie zaplecza pozycjonerskiego opłaca się tylko przy dużej skali linkowania.
  9. Ale zawsze można stworzyć sobie taką stronę (lub kilka) jako bazę do nauki SEO.

Artykuł się spodobał? Pamiętaj, żeby:

Obserwować nasz profil na FB

SEO, marketing, ecommerce, przedsiębiorczość. Bądź na bieżąco śledząc nas na FB.

Zobacz profil
Dopisać się do newslettera

Tylko najważniejsze informacje. Zero spamu. Samo "mięso".

Dołącz
Dołączyć do naszej grupy na FB

Zadawaj pytania, dyskutuj, ucz się.

Zobacz grupę

Przeczytaj również: