Konferencja Google I/O 2026 już za nami – AI, AI i jeszcze więcej AI. Rozpoczęło się wdrażanie core update’u z maja. Google pozwoli nam tworzyć własne mini apki bezpośrednio w wyszukiwarce. Poza tym: nowe funkcje reklamowe i analityczne w ChatGPT i możliwość weryfikacji pliku llms.txt w Chrome Lighthouse.
1. Google I/O 2026 już za nami – czego się dowiedzieliśmy?
Tegoroczna giga konferencja Google była przede wszystkim pokazem nowego kierunku rozwoju AI. Słowa „sztuczna inteligencja” i „Gemini” były odmieniane przez wszystkie przypadki, co raczej nie jest dla nikogo zaskoczeniem.
Potężna zmiana dotyczy przede wszystkim samej wyszukiwarki, która stopniowo zaczyna przypominać rozmowę i planowanie z asystentem, a nie klasyczne wpisywanie fraz kluczowych.
Jednocześnie Google rozwija narzędzia do pracy, komunikacji i tworzenia treści, które mocno automatyzują codzienne działania.
Gdybym chciał bardziej szczegółowo opowiedzieć o nowościach, to pewnie musiałbym napisać o tym osobny artykuł (może to zrobię!). Zamiast tego stwierdziłem, że przedstawię Wam najciekawsze informacje w skróconej wersji.
Najważniejsze nowości i funkcje zapowiedziane na Google I/O 2026:
- Gemini Spark, czyli zaawansowany agent AI działający 24/7, który wykonuje dłuższe działania i procesy, nawet jeśli użytkownik nie używa urządzenia.
- Nowe modele Gemini 3.5 (Flash i Flash Thinking) obsługujące bardziej złożone zapytania i rozumowanie.
- Rozwój funkcji wykonywania zadań przez AI, np. rezerwacji, planowania czy analiz.
- Projekt Neural Expressive – bardziej naturalna, płynna komunikacja głosowa z AI i odświeżony interfejs Gemini.
- Wprowadzenie agentów AI (Information Agents), którzy samodzielnie wyszukują, monitorują i dostarczają informacje.
- Funkcja Daily Brief – codzienne podsumowania maili, kalendarza i priorytetów.
- Gemini Omni – zaawansowane generowanie i edycja wideo z różnych źródeł (tekst, obraz, film).
- Docs Live – tworzenie i edycja dokumentów za pomocą komend głosowych.
- Google Flow z agentami AI wspierającymi tworzenie wideo i animacji.
- Powrót inteligentnych okularów z integracją Gemini.
- Antigravity 2.0 – platforma do tworzenia agentów AI.
Przekaz Google jest prosty: zaczynamy budować gigantyczny ekosystem połączonych funkcji AI, które działają w tle niemal każdej usługi – od wyszukiwarki i Gmaila po zakupy, multimedia i narzędzia developerskie.
Dzieje się. Pytanie brzmi, jak za tym wszystkim nadążyć?
2. Rozpoczął się May 2026 core update
Google zaczęło wdrażać kolejną dużą aktualizację algorytmu wyszukiwarki. Rollout wystartował 21 maja 2026 roku i według zapowiedzi firmy ma potrwać (tradycyjnie) około dwóch tygodni.
Jak w przypadku innych core update’ów, zmiany mają charakter globalny i obejmują wszystkie języki oraz typy stron.
To kolejna szeroka aktualizacja, która celuje w lepsze dopasowanie wyników do intencji użytkowników i promowanie treści, które odpowiadają na ich potrzeby.
Zobacz też:
Już wcześniej dało się odczuć mocne wahania w rankingach, na co zwracała uwagę część specjalistów od pozycjonowania stron. Narzędzia monitorujące SERP-y pokazywały znaczne spadki lub wzrosty pozycji, a po rozpoczęciu rollout’u te ruchy tylko się nasiliły.
Co ciekawe, wdrożenie majowego update’u zbiegło się w czasie z konferencją Google’a. Widziałem już opinie, że zmiany mogą być powiązane z głębszym wykorzystaniem modeli sztucznej inteligencji w ocenie treści i interpretacji zapytań.
3. Już niedługo stworzymy własne aplikacje w… wyszukiwarce Google
To też była jedna z zapowiedzi, która pojawiła się na konferencji Google I/O, ale uważam, że warto trochę rozwinąć ten temat.
I nie, nie jest to żaden clickbait – Google faktycznie umożliwi projektowanie i wdrażanie mini aplikacji bezpośrednio w wyszukiwarce. Ma to działać tak, że użytkownik będzie mógł nie tylko pytać i otrzymywać odpowiedzi, ale także od razu generować gotowe narzędzia dopasowane do konkretnego problemu.
To mogą być np.:
- symulacje,
- wykresy,
- dynamiczne dashboardy,
- trackery,
- interaktywne modele wizualne,
- miniaplikacje do zarządzania zadaniami.
Przykładowo, zamiast szukać osobnej apki do planowania treningów czy organizacji dnia, możemy opisać swoje potrzeby, a wyszukiwarka sama stworzy nam spersonalizowany panel z harmonogramem, rekomendacjami i narzędziami do monitorowania postępów.
Nowa funkcja wykorzystuje model Gemini 3.5 Flash oraz platformę Antigravity, które wspólnie odpowiadają za generowanie kodu, dynamicznych interfejsów i interaktywnych elementów bez konieczności korzystania z zewnętrznych aplikacji.
4. Nowe funkcje targetowania reklam w ChatGPT
OpenAI rozwija platformę reklamową w ChatGPT, wprowadzając kolejne funkcje w ramach wersji beta swojego menedżera reklam.
Zmiany mają przede wszystkim ułatwić reklamodawcom zarządzanie kampaniami i dać im większą kontrolę nad tym, gdzie i w jaki sposób wyświetlane są reklamy w interfejsie czatbota.
Zobacz też:
Teraz można wybierać między budżetem dziennym a całkowitym, co pozwala lepiej dopasować tempo wydawania środków do strategii kampanii. Na ten moment część funkcji, takich jak budżet dzienny, działa jeszcze tylko w przypadku nowych kampanii, ale pewnie niedługo będzie to ujednolicone.
Rozszerzono także możliwości geotargetowania, dzięki czemu kampanie mogą być precyzyjniej kierowane na poziomie specyficznych regionów, stanów (w USA) czy kodów pocztowych ► lepsze dopasowane do konkretnych odbiorców.
Nowości pojawiły się też w raportowaniu wyników. Reklamodawcy widzą teraz zbiorcze podsumowania najważniejszych metryk, co ułatwia szybkie analizowanie efektywności kampanii bez potrzeby zagłębiania się w szczegółowe raporty.
No i wisienka na torcie – OpenAI testuje nowe formaty reklam. Pojawiają się dynamiczne CTA, np. „Kup teraz”, „Zarezerwuj” czy „Dowiedz się więcej”, które system może automatycznie dopasowywać do treści reklamy i jej celu.
5. Google: Nie potrzebujecie pliku llms.txt, ale możecie go sprawdzić w Chrome Lighthouse
Plik llms.txt pojawił się w narzedziu Lighthouse w ramach eksperymentalnego audytu „Agentic Browsing”. I jest to o tyle ciekawe, że Google ostatnio zasygnalizowało, że korzystanie z tego pliku jest w zasadzie niepotrzebne.
Firma podtrzymuje tę opinię, ale jednocześnie podkreśla, że Chrome traktuje llms.txt jako sygnał „gotowości” strony do współpracy z agentami AI w kontekście przeglądarki.
Nowy audyt pozwala sprawdzić, czy dana strona udostępnia ten plik, ale jego brak nie jest jakimś krytycznym błędem – raczej sygnałem informacyjnym w ramach testów związanych z przyszłością ruchu agentowego.
Sam audyt jest częścią szerszej kategorii oceny, która obejmuje m.in. strukturę DOM, dostępność czy możliwość automatycznego wykonywania działań przez AI.


