Google startuje z nową serią artykułów na swoim blogu. Wersja audio wpisu blogowego a wpływ na SEO. WordPress pozwala wykupić domenę na 100 lat za 2000$. Poza tym: więcej wyników AIO w wyszukiwaniach Google Lens, nowe zarzuty dla Google od UE, a także testowa funkcja Copilot Search w Bingu – bliźniaczo podobna do AI Overviews.
1. Nowa seria artykułów na blogu Google
Google startuje z nową serią wpisów na swoim blogu Search Central.
Seria Robots Refresher skupia się (tak, dobrze myślicie) na pliku robots.txt – jego charakterystyce, zastosowaniu, metodach tworzenia i krótkiej historii.

Wiedzieliście, że plik robots.txt istnieje dłużej niż samo Google i prawie tak długo, jak internet?
Pierwsza, bazowa wersja HTML-a została opracowana w 1991 roku. Przeglądarki internetowe pojawiły się w 1992 r. A robots.txt? W 1994 r. Tymczasem Google założono dopiero 4 lata później, w 1998 r.
Część osób może mylnie zakładać, że to właśnie Google wprowadziło do obiegu plik robots.txt, ale to nieprawda (przyznam szczerze, że sam o tym nie wiedziałem).
Artykuł opublikowany w poniedziałek 24 lutego jest formą wprowadzenia do tematu i omawia podstawowe zagadnienia.
Jeśli prowadzicie na co dzień pozycjonowanie stron, raczej nie znajdziecie tutaj nic, czego już wcześniej nie wiedzieliście (no, może poza wspomnianymi ciekawostkami historycznymi).
Ale dla początkujących to może być świetny sposób na poszerzenie wiedzy z zakresu SEO i funkcjonalności wyszukiwarek.
Google zapowiedziało, że kolejny artykuł z serii Robots Refresher pojawi się na blogu już wkrótce.
2. Czy wersja audio wpisu blogowego pomaga w SEO?
Na youtube’owym kanale Google Search Central pojawił się ostatnio short, w którym Martin Splitt (odpowiedzialny m.in. za rozwój oprogramowania w Google) odpowiedział na pytanie: Czy dodanie wersji audio artykułu na blogu poprawi jego pozycję w rankingu?
Odpowiedź była krótka, ale treściwa.
„Nie sądzę, że poprawi… Uważam, że to dobre rozwiązanie dla użytkowników i sam na pewno bym tak zrobił – ale nie ze względu na SEO”.
Nie możemy więc mówić o bezpośrednich korzyściach pod kątem pozycjonowania – co nie znaczy, że nie ma żadnych.
Uważam, że warto na to spojrzeć z nieco szerszej perspektywy.
Dodanie wersji audio na pewno poprawi doświadczenia użytkowników, szczególnie tych z wadami wzroku. Treści będą dla nich bardziej dostępne i angażujące.
To z kolei może sprawić, że chętniej będą udostępniać i linkować artykuł. Mogą też dłużej przebywać na stronie, zachęceni jej funkcjonalnością i działaniem.
Te wszystkie działania mogą przełożyć się na większą widoczność witryny (i konkretnego tekstu) w wynikach wyszukiwania.
Nie jest więc tak, że wersja audio wpisu będzie stratą czasu i do niczego się nie przyda. Korzyści pewnie się pojawią, ale w dłuższej perspektywie czasu.
W całej zabawie z pozycjonowaniem chodzi przecież o tworzenie treści, które pomagają odbiorcom i zapewniają im realną wartość.
3. WordPress umożliwia rejestrację domeny na… 100 lat
Tak, to nie jest literówka. Na 100 lat. Na całe stulecie, na jeden wiek. Jak zwał, tak zwał :D.
Ale o co dokładnie chodzi?
O nowy plan, który umożliwia zarejestrowanie wybranej domeny na okres dokładnie 100 lat. Wszystko w ramach jednej płatności, jak możemy przeczytać na blogu WordPress.com.

Jeden przelew – 100 lat spokoju. Chyba brzmi dobrze? :D
Plan nazywa się 100-Year Domains i kosztuje dokładnie $2000$ (8200 polskich złotówek). Pozwala zarejestrować domenę z końcówką .com, .org, .net lub .blog.
Ale to nie jedyna nowość.
WordPress ogłosił także zaktualizowany plan o nazwie 100-Year Plan, który był już dostępny dla użytkowników od 2023 roku. To połączona usługa oferująca możliwość rejestracji domeny i wykupienia hostingu.
Dodano do niej nowe funkcjonalności takie jak zabezpieczenia na wypadek poważniejszych problemów po stronie WordPress.com czy przechowywanie wielu kopii danych w różnych bezpiecznych punktach (LOCKSS – Lots of Copies Keeps Stuff Safe).
Jeśli zdecydujecie się wykupić 100-letni plan domenowy i hostingowy, WordPress wyśle Wam… pamiątkową, metalowo-szklaną tabliczkę z nazwą witryny – jako „przypomnienie o Waszym zaangażowaniu w przyszłość”.
Wykupienie domeny i hostingu na WordPressie na 100 lat kosztuje 38 000$.
4. W wynikach Google Lens wyświetla się więcej AIO
Google zwiększa dostępność wyników AI Overviews w wyszukiwaniach przy pomocy funkcji Google Lens.
Teraz AI Overviews wyświetlają się w zdecydowanie większej ilości niż w momencie ich wprowadzenia do Google Lens w maju zeszłego roku. Pisałem o tym w SEO News #88, gdy zapowiadano łączone funkcje wyszukiwania obrazem ze wsparciem sztucznej inteligencji.
Mówiąc w skrócie: wyszukujemy grafiką w Google Lens, a zaprezentowane wyniki zawierają więcej odpowiedzi wygenerowanych w AI Overviews.
Google zapowiada, że dzięki wsparciu zaawansowanych modeli AI funkcja Google Lens będzie w stanie analizować zawartość unikalnych, „nowatorskich” obrazów.
Przy takich zapytaniach AIO mają pojawiać się częściej, bez potrzeby dodawania kolejnych zapytań w klasycznej formie, w pasku wyszukiwania.

Dodano też nową opcję do dwóch aplikacji Google dostępnych na urządzenia z systemem iOS: przeglądarki Chrome oraz ogólnej apki Google.
Użytkownicy iPhone’ów i iPad’ów mogą od teraz przejść do tych aplikacji, zaznaczyć to, co wyświetla im się na ekranie podczas przeglądania sieci, a następnie uruchomić wyszukiwanie obrazem w Google Lens.
5. Google vs zarzuty UE o stronniczość wyszukiwania
Google stoi w obliczu kolejnych zarzutów ze strony Unii Europejskiej.
Komisja Europejska przygotowuje się obecnie do oskarżenia Google o naruszenie ustawy o rynkach cyfrowych (DMA) – po tym, jak zaproponowane przez Google rozwiązania nie spodobały się europejskim urzędnikom.
Oficjalne zarzuty mają być przedstawione w ciągu kilku następnych miesięcy.
UE ma problem z tym, jak mocno Google promuje (i rzekomo faworyzuje) swoje usługi takie jak Google Shopping, Flights czy Hotels. Wg nich w ten sposób obrywają słabsi konkurencji, którzy nie są w stanie wybić się na rynku wyszukiwania.
Takie działania są sprzeczne z ustawą DMA, która zakazuje gigantom z branży big tech stosowania zbyt agresywnej polityki promocyjnej. Za naruszenie przepisów grozi kara do 10% globalnych rocznych przychodów.
Mówimy więc o gigantycznej sumie i potencjalnie wielkich zmianach w obrębie wyszukiwarki, jeśli przepisy narzucane przez UE wejdą w życie.
We wrześniu zeszłego roku pisałem o tym, że Google spiera się z Trybunałem Sprawiedliwości UE, który chciał nałożyć na firmę karę w wysokości $2,7 mld – TSUE kontra Google.
Google walczy też z DOJ (amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości) w procesie antymonopolowym (SEO News #147). Pojawiły się m.in. żądania sprzedaży przeglądarki Chrome, co nie pozostało bez odzewu ze strony Google (SEO News #157).
6. Microsoft testuje Copilot Search
Wygląda na to, że Microsoft eksperymentuje z nową funkcją AI w obrębie Binga.
Spotkałem się już dwoma nazwami – Copilot Search oraz AI Search. Na zdjęciach widać, że zmienił się styl wyników wyszukiwania. Wygląda to inaczej niż w przypadku klasycznej wyszukiwarki Bing, Copilota i generatywnego wyszukiwania Bing.
Portal Windows Latests informuje, że nowa funkcja generuje podsumowania stworzone przez AI i wyświetla je zamiast tradycyjnych niebieskich linków w wynikach wyszukiwania.
Brzmi to trochę jak AI Overviews w Google. I w sumie wygląda całkiem podobnie.

Trafiłem na informację, że można otrzymać takie wyniki, wpisując adres bing.com/copilotsearch?q=addyourqueryhere i podmieniając człon “addyourqueryhere” na własne zapytanie. Niestety nie udało mi się tego odtworzyć.