Rekrutujemy! Zaindeksujemy nowego SEO Speca w naszej ekipie! Zobacz szczegóły i aplikuj czym prędzej .
Jesteś tutaj: Baza wiedzy / Kurs SEO Samodzielni / Widoczność strony w Google - pozycje to nie wszystko!

16-05-2022

Widoczność strony w Google - pozycje to nie wszystko!

Widoczność w Google jest jak widoczność na drodze - im większa, tym lepsza. Co to takiego, jak ją mierzyć, analizować i zwiększać? Wyjaśniamy.

Widoczność strony w Google - pozycje to nie wszystko! - SEO blog

Dowiedz się jak sprawdzić widoczność strony w Google i jak ją poprawnie odczytywać! W dużym skrócie: to jedna z najważniejszych metryk w SEO. Przekładająca się na ruch i pozwalająca śledzić efekty. Wspomina o niej każdy, ale czas wytłumaczyć dokładnie, o co tak właściwie w tym wszystkim chodzi.

Ta część SEO Samodzielnych to zwięzły poradnik-przewodnik wyjaśniający czym tak właściwie jest widoczność strony. Pokazujemy jak sprawdzić, zmierzyć i co równie ważne: jak zwiększyć widoczność strony w Google. Głodni wiedzy? Zapraszamy na zdrową porcję konkretów!

Spis treści:

  1. Dobrze widoczny wstęp
  2. Co to jest widoczność strony?
  3. Po co sprawdzać widoczność strony w Google?
  4. Jak rozumieć widoczność strony?
  5. Jak analizować widoczność strony?
  6. Jak sprawdzić widoczność strony w Google?
  7. Jak zwiększyć widoczność strony?
  8. Myląca widoczność strony, czyli wyjątki i wszystkie inne “ale”
  9. Podsumowanie

Dobrze widoczny wstęp

Widoczność strony w Google przewija się przez większość tekstów w tematyce około-SEO. To kwestia traktowana za oczywistość do tego stopnia, że aż czasem niejasna. Każdy mniej więcej wie, że może sprawdzić ją w jakichś narzędziach. Ale po co? Jak to interpretować? Z czym to się je? No i tak właściwie: co to jest ta cała widoczność strony?

To już kompletnie inna historia, której nikt dokładnie nie opowiada. Stąd liczne błędy, niejasne definicje, mieszanie pojęć i ogólny informacyjny chaos. To przez nie pojawił się pomysł na ten tekst. Stwierdziliśmy, że nasz kurs SEO Samodzielni po prostu musi to sprostować, a efekt masz przed sobą :)

PS Jeśli chcesz o coś dopytać, wytknąć nam błąd czy podsunąć temat, którego brakuje w Akademii - jesteśmy na grupie SEO Samodzielni na Facebooku. Pisz śmiało, nie gryziemy!

Co to jest widoczność strony?

Widoczność strony to liczba słów kluczowych w poszczególnych przedziałach pozycji, na które Google wyświetla jej domenę. Z polskiego na nasze: jest to liczba posiadanych przez serwis słów kluczowych w TOP3, TOP10, TOP20 i TOP50 wyników wyszukiwania. To taki umowny sposób na mierzenie widoczności w wyszukiwarce, czyli tego, jak dobrze (lub źle) “widać nas” w Google.

Żeby nie pozostawiać niewyjaśnionych wątków: TOP3 to po prostu trzy pierwsze wyniki wyszukiwania Google na konkretne słowo kluczowe. TOP10 to dziesięć pierwszych (pierwsza strona) i tak dalej…

Zapamiętaj

Widoczność w Google można mierzyć w dowolnych przedziałach, ale TOP3, TOP10, TOP20 i TOP50 są praktyczne i najpopularniejsze (znajdziesz je w większości narzędzi).

Uwaga: poza liczbą podstron w danych przedziałach pozycji widoczność stron pojawia się też w niektórych narzędziach jako osobna, pomocnicza wartość, np. mierzona procentowo (m.in. Moz.com). Wskaźniki te (np. visibility, visibility rate) mogą nie mieć nic wspólnego z poruszaną w tym tekście widocznością.

Po co sprawdzać widoczność strony w Google?

W gruncie rzeczy, widoczność strony w Google sprawdzamy po to, żeby dowiedzieć się, jak wygląda jej sytuacja w wyszukiwarce. Tylko tyle i aż tyle, bo powodów ku sprawdzaniu widoczności można wymienić wiele, ale praktycznie każdy da się sprowadzić do tego zdania.

Widoczność strony możemy sprawdzać, żeby zobaczyć, czy nasze działania SEO przynoszą efekty (jak reaguje na nie wyszukiwarka). Możemy też analizować ją, w celu określenia tego, co wymaga poprawy, w celu zidentyfikowania tzw. low-hanging fruits, czy ogólnie - by ostatecznie ułożyć jakąś strategię.

Idąc za tą myślą, widoczność w Google można sprawdzać nie tylko u siebie, ale i u konkurencji. Ciągłe monitorowanie widoczności pozwala także wychwytywać i reagować na wszelkie nagłe zmiany. Analizy rok do roku mogą z kolei pomagać w optymalizacji budżetu marketingowego.

W trzech słowach: opcji jest mnóstwo. Widoczność strony w Google zawsze sprawdzamy jednak po to, żeby sprawdzić, co i jak dzieje się z naszą stroną w wynikach wyszukiwania.

Jak rozumieć widoczność strony?

Zacznijmy od rozgraniczenia: widoczność strony w Google nie zawsze przekłada się bezpośrednio na ruch. Oczywiście, im wyżej wyświetla się nasza strona, tym większa szansa, że zobaczy nas użytkownik, ale nie każde słowo kluczowe ma taki sam potencjał.

TOP1 na jednej frazie może dawać np. jednego użytkownika miesięcznie, a TOP5 na innej - ponad dwustu. To już kwestia, na którą wpływa przede wszystkim dobór słów kluczowych, a czasem i to, jakie frazy monitorujemy.

Widoczność strony w Google jest powiązana z ruchem, podobnie jak ruch jest powiązany z konwersją. Nie ma tu prostego związku przyczynowo-skutkowego. Pomimo tego, że się przecinają, nadal są to dwa różne i różnie uwarunkowane pojęcia.

Szczególnie jeśli chcecie prowadzić SEO, uczulamy więc na uproszczone myślenie “widoczność = ruch”. Dla szerszego kontekstu o frazach, potencjale i równie ważnych w całym tym zamieszaniu intencjach wyszukiwania odsyłamy do tekstu Analiza słów kluczowych - błędy w doborze i ich wykorzystaniu.

Zapamiętaj

Zmiana w widoczności to reakcja wyszukiwarki. Zmiana w ruchu to reakcja użytkowników.

Wracając do pytania, poniżej nasza praktyczna interpretacja wyników widoczności w poszczególnych widełkach:

  • TOP3 - frazy kluczowe, na których sprawdzana domena jest widoczna na pozycjach 1-3; To tzw. “Crème de la crème”, najlepsze pozycje, największy ruch, powód do dumy. Tutaj chcemy widzieć same wzrosty, szczególnie na kluczowe frazy. Przy spadkach musimy więc reagować, szukać powodów i starać się na bieżąco odbijać straty.
  • TOP10 - frazy kluczowe, na których sprawdzana domena jest widoczna na pozycjach 1-10; Tutaj podobnie, im więcej fraz, tym lepiej. Te słowa są na pierwszej stronie wyników, zbierają więc ruch i walczą o użytkownika. Naturalnie, mają też szansę walczyć o TOP3 (wyłączając te, które już się w nim znajdują).
  • TOP20 - frazy kluczowe, na których sprawdzana domena jest widoczna na pozycjach 11-20; Mamy tutaj duży potencjał do szybkich wzrostów do TOP10, co z kolei powinno przełożyć się na ruch w serwisie, więc jeśli zależy nam na, jak największej ilości fraz na pierwszej stronie, to tej metryce warto się przyjrzeć.
  • TOP50 - frazy kluczowe, na których sprawdzana domena jest widoczna na pozycjach 1-50; W tej kategorii (na pozycjach 11-50) raczej nie ma co liczyć na ruch, ale to tutaj pojawiają się zazwyczaj nowe słowa, na które zyskujemy widoczność. W głębszej analizie można więc odłowić sobie z tej kategorii frazy, które warto “podciągnąć”, choćby poprzez dodatkowy, zoptymalizowany content na podstronach. Każda dodatkowa widoczność na niskie pozycje to również dodatkowy autorytet domeny.

Na początku pracy nad SEO strona może być praktycznie niewidoczna, lub posiadać jedynie frazy w TOP50, albo i TOP100. Z czasem, w miarę optymalizacji i kolejnych działań, ich liczba powinna rosnąć, dosięgając w końcu TOP10 i upragnionego TOP3. Dotarcie na pierwszą stronę z “punktu zero” może jednak zająć nawet i kilkanaście miesięcy.

Jak analizować widoczność strony?

Właściwie, to zależy to od tego, po co ją sprawdzamy. Nie będziemy się tu jednak rozdrabniać na temat wnioskowania. Ogólne zasady analizy są zawsze takie same.

Widoczność strony w Google analizujemy przede wszystkim pod kątem trendów, tj. wzrostów, spadków czy przestojów (ilości fraz w TOP3, 10 czy 50). Wzrost liczby słów kluczowych oznacza poszerzenie widoczności w wynikach organicznych, a spadek… spadek. Nie ma w tym zbyt wielkiej filozofii.

Mniej intuicyjna, ale i dostarczająca więcej sygnałów jest dynamika. Tak samo nagłe spadki, jak i nagłe wzrosty widoczności czy przyśpieszenia / spowolnienia aktualnej tendencji wskazują na jakieś zmiany. Tutaj sprawa potrafi być jednak często o wiele bardziej złożona.

Zmiana w widoczności strony może wynikać zarówno z podjętego przez nas SEO on-site, jak i ze zmian w czynnikach off-site (linkach zewnętrznych). Niewykluczone jednak, że powodem może być to też podjęcie skutecznych działań przez konkurencję, wystąpienie jakichś błędów w serwisie albo i aktualizacja algorytmów Google.

Zapamiętaj

Zmiany w tendencjach i dynamice widoczności nie zależą tylko od nas. Zawsze warto odnieść je też do sytuacji i otoczenia (branży, konkurencji, zmian w Google).

Dane o widoczności można wykorzystać też jako punkt wyjścia czy dodatkowy wskaźnik w bardziej szczegółowych analizach. Przykładowo: pozycji poszczególnych fraz, kliknięć, wyświetleń czy CTR.

W praktyce widoczność strony to nic innego jak wgląd w status pozycjonowanej witryny w Google. Można ją nawet tak interpretować, jako deskę rozdzielczą samochodu czy pulpit sterowniczy innej maszyny. Odczytujemy z niej, jak “działa” strona w wyszukiwarce, a dane te możemy przekształcić na wnioski odnośnie SEO i ogólnej sytuacji.

Zapamiętaj

  1. Widoczność strony w Google to liczba wyników strony wyświetlanych w konkretnych przedziałach pozycji.
  2. Widoczność strony można mierzyć dowolnie, ale zazwyczaj używa się przedziałów TOP3, TOP10, TOP20 i TOP50.
  3. Sprawdzając widoczność strony, sprawdzamy jej sytuację w Google, więc i efekty naszego SEO.
  4. Monitorowanie widoczności pozwala zauważać zmiany w sytuacji serwisu w wyszukiwarce (i na nie reagować).
  5. Podstrony widoczne na TOP3 i TOP10 pozyskują ruch, ale frazy w TOP50 też są korzystne - m.in. zwiększają autorytet strony.
  6. Z reguły większa widoczność strony to i większy ruch, ale nie ma tu prostej zależności.
  7. Analiza widoczności to przede wszystkim analiza tendencji i dynamiki zmian w ilości fraz w poszczególnych przedziałach.

Jak sprawdzić widoczność strony w Google?

Przejdźmy zatem do praktyki! Jak sprawdzić widoczność strony w Google? Cóż, jeśli liczyć poszczególne narzędzia SEO za osobne sposoby, to pewnie nie znamy ani połowy. Ale spokojnie, pokażemy te, z których korzystamy. Naszym zdaniem są w zupełności wystarczające.

Ręczne sprawdzanie widoczności

W wielu miejscach można przeczytać, że widoczność strony w Google można weryfikować ręcznie. Trzeba tylko pamiętać o użyciu trybu incognito, bo wyszukiwarka uwzględnia historię wyszukiwania i lokalizację. Naszym zdaniem, ręcznie sprawdzić można nie widoczność strony, ale to, czy jest ona w ogóle jakkolwiek widoczna - czyli, czy postępuje indeksacja strony.

Oczywiście, nikt nie zabroni Ci wpisywać po kolei każdego używanego słowa kluczowego w Google, szukać swojej strony, odliczać pozycje i zliczać na kartce czy w Excelu. Tak samo jak nikt nie zabroni Ci zjeść zupy widelcem. Podejrzewamy jednak, że Twoja strona jest widoczna na więcej niż trzy słowa kluczowe, no i, że choć trochę szanujesz swój czas :)

Teoretycznie doraźne zerknięcie na pozycje na konkretną frazę poprzez wyszukanie w wyszukiwarce może mieć sens. W praktyce jednak i tak będziesz korzystać z jakiegoś narzędzia.

Senuto

Senuto to jedno z najwygodniejszych rozwiązań pod kątem sprawdzania widoczności. Widoczność strony w Google można sprawdzić tu dowolnie, na wykresie i w wartościach czysto liczbowych. W tym narzędziu znajdziemy klasyczny podział TOP3, TOP10, TOP20 i TOP50.

widoczność strony - Senuto

Duży plus sprawdzania widoczności w Senuto to możliwość podejrzenia widoczności domeny od momentu jej zarejestrowania.

W Senuto jest też dodatkowy wskaźnik (na co uczulaliśmy na początku tekstu) o nazwie “Widoczność”. Wartość “Widoczność” w Senuto to, zgodnie z dokumentacją narzędzia, “szacowany miesięczny ruch organiczny na bazie widoczności z analizowanego tygodnia”.

Semstorm

Podobnie sprawdzić widoczność strony pozwoli nam też Semstorm. W tym wypadku podejrzymy wyniki domeny w kategoriach: TOP3, TOP10, TOP20 i TOP50. Jest tu też rozbudowana analiza widoczności, pozwalająca na filtrowanie danych czy łatwe porównania widoczności i ruchu z innymi domenami.

widoczność strony - Semstorm

W związku z widocznością Semstorm pokazuje też wskaźniki dodatkowe, pozwalające na szybką ocenę efektywności działań. Pierwszym jest stosunek słów nowych do utraconych. To wynik dzielenia słów, które pojawiły się w TOP50 przez słowa, które z TOP50 wypadły (na przestrzeni ostatniego miesiąca). Drugi wskaźnik to z kolei odsetek fraz znajdujących się w TOP10, w stosunku do słów wszystkich, na które widoczna jest domena.

widoczność strony - Semstorm

Inne narzędzia, w których sprawdzisz widoczność

Poza Senuto i Semstormem odpowiedzią na pytanie jak sprawdzić widoczność strony w Google mogą być też między innymi: Ahrefs, Semrush, ASPS, Searchmetrics, Sistrix, Moz czy Sitechecker. Wymieniać i opisywać można by pewnie jeszcze długo, ale nie ma co rozwlekać, z pewnością znajdziecie już coś dla siebie.

Samo sprawdzenie widoczności strony w narzędziach to z reguły jedynie kwestia wpisania adresu domenowego. To dlatego nie rozpisywaliśmy szczegółowego “krok po kroku” w Senuto czy Semstorm. Po prostu ciężko nie dać sobie z tym rady.

Widoczność strony w Google Search Console?

Czy można sprawdzić widoczność strony w Google Search Console? Wielu pewnie tutaj zdziwimy, ale odpowiedź brzmi: nie, to niemożliwe. Owszem, z GSC można wyciągnąć mnóstwo innych, przydatnych w tym kontekście informacji. Takich jak choćby ruch z podziałem na adresy czy dane na temat tego, jak użytkownicy znajdują nasze URL-e.

Są też najefektywniejsze strony i zapytania, na które są widoczne, a także ogólna, średnia pozycja domeny. Na próżno szukać tu jednak liczby fraz w TOP10 czy 50. Tak rozumianej widoczności w Search Console po prostu nie ma. Sprawdzimy ją tylko w narzędziach zewnętrznych.

Zapamiętaj

Dane z Google Search Console warto łączyć z danymi o widoczności w dalszych, dokładniejszych analizach.

Jak zwiększyć widoczność strony?

Ha, żeby tylko była na to jedna, prosta odpowiedź. Można powiedzieć po prostu: chcesz zwiększyć widoczność strony - rób SEO. W praktyce to jednak trochę jak nie powiedzieć nic albo powiedzieć komuś, że do bycia bogatym trzeba tylko dużo zarabiać (dzięki, super rada…).

Jak to w SEO - wszystko zależy od strony, sytuacji w widoczności, branży, fraz, budżetu, profilu działalności, celów, wymieniać można by bez końca. Clue sprawy brzmi jednak mniej więcej tak: żeby zwiększać widoczność, musimy optymalizować stronę na kolejne frazy. Kluczem jest z reguły optymalizacja i rozbudowa serwisu, a potem znowu optymalizacja (rozbudowanej części) i tak w kółko.

Nie da się przedstawić na to jednej metody. Zebraliśmy jednak kilka wskazówek, które powinny naprowadzić Cię we właściwym kierunku.

Po pierwsze analiza

Chcemy zwiększyć widoczność strony w Google? Najpierw trzeba ją sprawdzić. Nie tylko po to, żeby móc odnotować wzrost, ale i po to, żeby wyznaczyć sobie jakiś kierunek. Tutaj w grę wchodzi wcześniejsza analiza trendów i widoczności. Warto połączyć ją z analizą ruchu, no i oczywiście, przeprowadzić audyt SEO.

Zazwyczaj pierwszy kierunek działania wyznacza właśnie audyt. Analiza widoczności przydaje się najczęściej nieco później. Może wskazać choćby na niewychwycone błędy techniczne czy problemy z indeksowaniem.

Na samym początku SEO koniecznie też trzeba przeprowadzić dobór słów kluczowych. Jeśli z kolei pozycjonowanie było już prowadzone, warto sprawdzić, czy niepopełnione zostały żadne błędy w doborze i wykorzystaniu słów kluczowych.

W oparciu o te dane obieramy sobie realny cel, a potem tworzymy jakiś plan działania, strategię SEO. Rozpisujemy listę fraz dla wszystkich podstron, kolejność działań, no i działamy. Jednocześnie monitorujemy efekty tych działań, modyfikujemy nasz plan i codziennie dokładając kolejne cegiełki do budowania widoczności w Google.

Po drugie indeksacja

Nawet najlepsza, perfekcyjna optymalizacja i gigantyczna, idąca w setki tysięcy złotych rozbudowa strony nie zda się na nic bez sprawnego indeksowania. I to wcale nie przesada. Powód jest prosty, indeksacja w Google to proces pobierania strony do wyszukiwarki. Jeśli nie będzie zachodzić sprawnie i prawidłowo, to wyszukiwarka nigdy “nie dowie się” o naszym SEO.

Niestety, indeksowanie bywa uciążliwe i jest w dużej mierze poza kontrolą. Nasza rola, od strony pozycjonującego, polega na tym, by usunąć tutaj wszystkie przeszkody i potencjalne problemy z dotarciem robotów na stronę. Szczegółowo o tym, jak poprawić indeksację strony internetowej piszemy na blogu.

Po trzecie optymalizacja na frazy

Podstawowe działanie o bezpośrednim wpływie na widoczność strony. Tworzymy wspomnianą listę słów kluczowych i przypisujemy je do adresów URL, a potem do gry wchodzi optymalizacja techniczna i optymalizacja treści.

Jeśli chcemy zacząć zwiększać widoczność z punktu zero, to takie podstawowe działania są po pierwsze konieczne. A po drugie, jeśli już mamy jakąś widoczność, a chcemy ją dodatkowo rozbudować, to i tak zawsze będziemy do nich wracać. Gdy tworzymy podstrony na nowe frazy, to i tak musimy je pod nie w pełni optymalizować. Tak samo jak zawsze musimy dbać o optymalizację całego serwisu.

Zapamiętaj

Niezależnie od obranej strategii, optymalizacja zawsze będzie podstawą w zwiększaniu widoczności.

Kierunki w rozwoju contentu

Optymalizowanie treści to w dużej mierze jej rozwój, szczególnie istotny nie tylko dla poprawiania pozycji, ale i dla zwiększania widoczność, bo pozwala uwzględniać na podstronach nowodobrane frazy. O tym jak i jakie treści tworzyć można by spokojnie napisać niejedną książkę. Podejdźmy jednak do tego czysto pragmatycznie.

Chcemy być widoczni na więcej fraz kluczowych, rozwijamy więc treści zgodnie z ich listą (przypisaną do istniejących lub planowanych adresów). No i koniecznie wdrażamy wszędzie linkowanie wewnętrzne.

W sklepach internetowych jednym z najlepszych miejsc na dodawanie nowych fraz są kategorie, do których tworzymy rozbudowane opisy kategorii. Analogicznie stworzyć i rozwinąć można opisy usług. Dobrym dodatkiem pozwalającym zwiększać zaangażowanie i dodawać frazy long tail będzie też prowadzenie bloga firmowego.

Blog, w swojej naturze daje praktycznie nieskończone możliwości zwiększania widoczności (każdy wpis to nowy URL). To jednak niejedyny sposób na dodawanie nowych fraz. Co więc zrobić, żeby nie zabrakło Ci “miejsca” na podbijanie kolejnych zapytań?

Dodatkowe wdrożenia (i strategie) w zwiększaniu widoczności

Bardzo skuteczną metodę planowania słów do rozbudowy widoczności przedstawiliśmy krok po kroku w artykule mówiącym o tym jak zaplanować słowa kluczowe przy tworzeniu sklepu. Przedstawiona tam metoda skupia się na e-commerce, ale spokojnie można ją przenieść na każdy inny serwis. Tak samo można też pracować z serwisem już widocznym, wychodząc od aktualnej listy fraz.

Zapamiętaj

Zwiększanie widoczności to optymalizacja i tworzenie kolejnych, użytecznych podstron, zoptymalizowanych na nowe słowa kluczowe.

W tym miejscu rozwiejmy też od razu wątpliwości każdego, kto uważa, że jego serwisu nie da się bardziej rozbudować. Absolutnie każdą stronę internetową można rozbudować o nowe podstrony. Choćby na bazie fraz long-tail, innych wariantów i synonimów słów, na które już rankujemy czy fraz lokalnych.

W przypadku, gdy kolejne adresy zoptymalizowane choćby na inne warianty używanych już fraz lub frazy lokalne mogłyby nie wyglądać zbyt dobrze w menu, tworzymy “menu alternatywne”. Podstronę zbierającą nowe adresy, podlinkowaną np. w stopce serwisu. Może być to tzw. mapa witryny HTML (nie XML!), pillar page, słowniczek z linkami, sposobów jest wiele.

W ten sposób wdrażamy nowe frazy strategią ukrytych kategorii, tworząc podstrony przydatne dla użytkowników wyszukiwarki. Odpowiadające na zapytania wpisywane w Google, ale, choć dostępne z poziomu strony, to niewidoczne w głównym menu.

Zapamiętaj

Tworzenie nowych podstron sprawi, że zmieni się architektura informacji serwisu. Dodawanie nowych adresów zawsze więc wcześniej planujemy, tak samo jak architekturę, którą uwzględnia się już na etapie dobierania słów do pozycjonowania.

W całym tym zamieszaniu nie zapominajmy o linkach - wewnętrznych i zewnętrznych. Zewnętrzne podbijają pozycje, budują autorytet i usprawniają indeksowanie. Wewnętrzne są z kolei integralną częścią architektury i również wspierają indeksowanie, ale rozprowadzają też link juice.

Jeśli szukasz sposobu na łatwe linkowanie wewnętrzne site-wide swoich nowych podstron, a nie chcesz umieszczać ich w menu - sprawdź nasze autorskie rozwiązanie - leksykon.

Myląca widoczność strony, czyli wyjątki i wszystkie inne “ale”

Na koniec mamy jeszcze parę wyjątków, które mogą rzucić nieco światła na wszelkie podejrzane sytuacje związane z widocznością.

Kanibalizacja i inne wahania widoczności

Kwestia dotycząca raczej już analizy pozycji poszczególnych fraz, ale w większej skali zauważalna też i na wykresach widoczności. Wahania (tj. nagłe spadki i wzrosty) zajmowanych pozycji mogą wskazywać na występowanie kanibalizacji słów kluczowych. Problem ten trzeba leczyć u źródła, w tym temacie odsyłamy więc do podlinkowanej części SEO Samodzielnych.

Nagłe spadki czy wypadanie fraz z indeksu (poza TOP50) mogą sugerować problemy ze stroną lub indeksacją. Mogą też również efektem aktualizacji Google, warto więc sprawdzić, czy nic nie zostało ostatnio wprowadzone i, jeśli tak, to co z tym faktem zrobić (w tej kwestii polecamy nasze cotygodniowe SEO News).

No i co ważne, jeśli niedawno wprowadzone zostały większe zmiany na stronie (w tym te optymalizacyjne), warto trochę poczekać. Google czasem tak reaguje, zdejmując stronę na chwilę z wysokich pozycji, żeby sprawdzić, czy zmiany nie obniżyły jej dotychczasowej jakości (i dalej są tych pozycji “godne”).

Zapamiętaj

Chwilowy spadek widoczności strony przy jej większych modyfikacjach jest dość częsty i naturalny.

Żeby mieć pewność, że widoczność wróci po modyfikacjach do aktualnego stanu, w Top Online zawsze testujemy reakcję Google na wszystkie poważniejsze zmiany (np. przekierowania adresów) przed wprowadzeniem ich w całym serwisie.

Sezonowość słów kluczowych

Widoczność strony w Google może zmieniać się w zależności od bieżącego zainteresowania frazami, a to jest często różne na przestrzeni roku. Sprawa absolutnie naturalna, bo nikt nie kupuje raczej akcesoriów plażowych w środku zimy czy ozdób choinkowych w lipcu. Są pewnie jakieś wyjątki, ale sezonowość jest wyraźna w wielu branżach. Często nawet w tych nieoczywistych, warto więc sprawdzić.

Zapamiętaj

Spadki i wzrost widoczności w związku z sezonowością są naturalne i nieuniknione, pamiętajmy o nich w analizach.

Co ciekawe, niektóre słowa kluczowe, choć potencjalnie kompletnie niezwiązane z porami roku czy okazjami, mogą wykazywać dużą sezonowość. Popyt w branży to jedno, a sezonowość fraz i trendy w wyszukiwarce drugie. Zazwyczaj idą w parze, ale wyjątki mogą zaskakiwać. Konkluzja: zaglądajmy do Google Trends.

Sandbox effect przy nowych domenach

Sandbox effect, czyli efekt piaskownicy to pojęcie funkcjonujące w SEO od 2004, ukute przez specjalistów i nigdy niepotwierdzone przez Google. Mianem tym określa się sytuację, w której nowa domena miałaby trafiać w Google na coś pokroju “okresu próbnego”.

Wówczas domena nie zyskuje dużej widoczności mimo właściwej optymalizacji i ciągłego rozwoju, a wychodzące z niej linki nie przekazują “mocy rankingowej”. Taka sytuacja jest uznawana za zamierzony filtr (kwarantannę) nakładany na nowo zarejestrowane domeny, żeby zapobiegać spamowaniu z ich pomocą w wynikach wyszukiwania.

Mimo upływu lat i licznych zmian w algorytmach Google mnóstwo specjalistów SEO, w tym ciągle zarzeka się na istnienie sandbox effect. Takie coś oczywiście ma miejsce, ale naszym zdaniem, nie jest to żaden specjalny filtr, a po prostu, natura algorytmu wyszukiwarki. Można to nazywać różnie, ale w naszym rozumowaniu, musimy po prostu, przez systematyczne SEO i dobre praktyki, wypracować sobie zaufanie silnika wyszukiwania.

Zapamiętaj

Jedynym w pełni skutecznym (ale dość trudnym w praktyce) sposobem na uniknięcie zastoju w widoczności przy starcie nowej strony i pozycjonowaniu jej od zera jest zakupienie domeny z pozytywną historią.

Podsumowanie

Widoczność strony w Google i pozycje na słowa kluczowe są ze sobą związane jak ściana i tworzące ją cegły. I jedno i drugie jest oczywiście ważne, ale skupiając się tylko na układaniu tych paru cegiełek, które już mamy, nigdy niczego nie zbudujemy. Warto podciągać pozycje ważnych biznesowo fraz, ale warto też ciągle zwiększać swoją widoczność.

Koniec końców to właśnie ona pozwoli sięgać po nowe słowa kluczowe, a więc i po nowych użytkowników (ruch organiczny). Tak na marginesie: do bardzo konkurencyjnych TOP10 nie dostaniemy się nigdy bez wysokiego autorytetu domeny, a ten zwiększa się w dużej mierze przez zwiększanie widoczności.

Tyle naszych dywagacji. Dbajcie o to, jak was widać i powodzenia w podbijaniu TOP3… i TOP10…, i TOP20…, no i TOP50 :)

Z tego artykułu dowiedziałeś się:

  • Czym jest widoczność strony i jak ją rozumieć
  • Jak sprawdzić widoczność strony w Google
  • Jak zwiększyć widoczność strony

Artykuł się spodobał? Pamiętaj, żeby:

Obserwować nasz profil na FB

SEO, marketing, ecommerce, przedsiębiorczość. Bądź na bieżąco śledząc nas na FB.

Zobacz profil
Dopisać się do newslettera

Tylko najważniejsze informacje. Zero spamu. Samo "mięso".

Dołącz
Dołączyć do naszej grupy na FB

Zadawaj pytania, dyskutuj, ucz się.

Zobacz grupę

Przeczytaj również:

SEO na luzie

Historia Twojego sukcesu może zacząć się dziś. Zacznij darmowy miesiąc próbny.

Wypróbuj nas za darmo przez 30 dni.